<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424</id><updated>2011-12-07T15:21:48.239+01:00</updated><category term='Time To Pretend tłumaczenie'/><category term='Michael Praed'/><category term='Time To Pretend'/><category term='Korn'/><category term='tygrysie oko'/><category term='Clan of  Xymox'/><category term='zdenerwowanie'/><category term='świnski teledysk'/><category term='Talk Talk'/><category term='MGTM'/><category term='fryzjerstwo'/><category term='Ewan McGregor'/><category term='Faith No More'/><category term='MGMT'/><category term='Amy MacDonald'/><category term='książki'/><category term='Andy VanWyngarden'/><category term='optymizm'/><category term='Chris Cornell'/><category term='Supergirl'/><category term='Guns&apos;n Roses'/><category term='Kate Bush'/><category term='Such a Shame'/><category term='Robin Hood'/><title type='text'>Kulturprogramm</title><subtitle type='html'>całkiem subiektywne opinie</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>31</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-6548028467485690876</id><published>2009-12-26T00:18:00.003+01:00</published><updated>2009-12-26T01:24:22.332+01:00</updated><title type='text'>jednak</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-0kubwYuYL0&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-0kubwYuYL0&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tak, spodobała mi się piosenka a jej wykonawcą okazał się zespół, który kiedyś nazwałam głośno i wyraźnie nudnym..&lt;br /&gt;a teraz się zastanawiam czy czasem się nie zdobyć na odwagę i nie posłuchać innych utworów z tej płyty, albo co gorsza nie przypomnieć sobie tych poprzednich płyt. może obecnie okazałyby się inne;-)&lt;br /&gt;szkoda, że nie mogę napisać o zmianie mojego nastawienia do Muse pewnemu Jackowi, dzięki niemu poznałam muzykę wielu wykonawców, którzy stali się dla mnie bardzo ważni.&lt;br /&gt;tak bywa, że ludzie znikają. a może raczej forumowe znajomości  zamierają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przeżywałam fakt, iż nie udało mi się zakupić biletu na Rammstein. do tej pory nie wiem jak to możliwe???? wielka porażka.&lt;br /&gt;pocieszył mnie fakt, że już w lutym Archive będzie na koncercie w moim mieście, a bilet już leży na moim biurku;-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dziś obejrzałam dwa filmy.&lt;br /&gt;o tym pierwszym to chyba chciałabym JUŻ zapomnieć!&lt;br /&gt;najgorsze, że sama go wyszukałam i stwierdziłam, że będzie wart obejrzenia.&lt;br /&gt;to polski "Dom zły". skusiły mnie nie tyle recenzje, co miejsce akcji filmu - niby Bieszczady.&lt;br /&gt;(tyle tam tych Bieszczad, że równie dobrze można napisać, że to Wólka Wielka).&lt;br /&gt;bardzo przygnębiający film i miałam uczucie, że ten syf z tamtego podwórka do mnie też się przykleja. i czułam się tak jakbym chlała razem z Dziabasem i Środoniem i wszystkimi innymi bohaterami filmu. oprócz ciężarnej to chyba wszyscy byli nietrzeźwi?&lt;br /&gt;żałuję, że to obejrzałam, dobre recenzje mam gdzieś.&lt;br /&gt;w dodatku trudno było mi w Edwardzie Środoniu nie widzieć Rysia z 13-go posterunku,&lt;br /&gt;a w milicjancie Mrozie Zenka Pereszczako(szok, bo ten serial znam słabo, najwidoczniej Zenek utkwił w mej pamięci).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;drugi film był lekki, wesoły, przewidywalny ale oglądałam go z przyjemnością.&lt;br /&gt;to "Dobry rok" z 2006 roku z Russelem Crowe.&lt;br /&gt;wspaniała Prowansja, uroczy dom i ładne kobiety. męska część obsady taka sobie, wg mnie rzecz jasna;-)&lt;br /&gt;historia trochę romantyczna, trochę o tym jak łatwo zapomina się bliskich, a także o tym, że niby pieniądze szczęścia nie dają, ale łatwiej je z nimi osiągnąć;-)&lt;br /&gt;to ujęłam  w dużym skrócie myślowym, ale tak właśnie było: każda decyzja głównego bohatera to życie bez trosk materialnych.&lt;br /&gt;i ta Prowansja, może jeszcze kiedyś uda mi się tam wrócić? bardzo bym się cieszyła:-))&lt;br /&gt;gdy czytałam sobie recenzja na temat tego filmu(dopiero po obejrzeniu), to zdziwiłam się, że jest porównywany do "Sideways".&lt;br /&gt;No co mają ze sobą wspólnego? chyba tylko to, że i tu i tam pojawiają się winnice;-)&lt;br /&gt;przyznam się szczerze, że "Sideways" nie bardzo mi spasował. dwa razy go oglądałam i za każdym razem to samo odczucie miałam(że jestem na nie).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-6548028467485690876?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/6548028467485690876/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=6548028467485690876&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/6548028467485690876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/6548028467485690876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/12/jednak.html' title='jednak'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-5012252418023922796</id><published>2009-10-20T23:52:00.003+02:00</published><updated>2009-10-23T01:08:38.382+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świnski teledysk'/><title type='text'>Piosenka o Pusi i Diku</title><content type='html'>&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://spycelebrity.com/videos/rammstein-pussy-2009.html"&gt;Piosenka a także teledysk&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pewnie inne teledyski z nowej płyty będą grzeczniejsze. mam już nawet ulubione utwory z tej płyty, choć nie wydaje mi się najlepszą w dyskografii zespołu.&lt;br /&gt;denerwuje mnie fakt nieposiadania biletu na koncert. prób zakupienia było mnóstwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wtf?????&lt;br /&gt;;-)&lt;br /&gt;spodziewałam się po nim bardziej wymyślnego nakrycia głowy. kto wie, może po domu chodzi w dresie typu szelest?&lt;br /&gt;nawet nie chcę sobie tego wyobrażać.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/SuDiMYytc_I/AAAAAAAAACQ/wv1BNDzZcU0/s1600-h/mycka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 284px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/SuDiMYytc_I/AAAAAAAAACQ/wv1BNDzZcU0/s320/mycka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5395561056031306738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To też rzadki widok, a szkoda.&lt;br /&gt;W sumie może być i dres i czapka..&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/SuDji4SOM0I/AAAAAAAAACY/XLkm_OBS7go/s1600-h/smile.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 242px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/SuDji4SOM0I/AAAAAAAAACY/XLkm_OBS7go/s320/smile.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5395562541953725250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 51, 255);font-size:85%;" &gt;fotos from: www. fanpix.net&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-5012252418023922796?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/5012252418023922796/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=5012252418023922796&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/5012252418023922796'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/5012252418023922796'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/10/link.html' title='Piosenka o Pusi i Diku'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/SuDiMYytc_I/AAAAAAAAACQ/wv1BNDzZcU0/s72-c/mycka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-7664176749791496346</id><published>2009-09-08T00:54:00.007+02:00</published><updated>2009-09-08T01:30:59.938+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chris Cornell'/><title type='text'>kolejny głos pieszczący ucho</title><content type='html'>I płyta Clannad już zakupiona. Akurat w Saturnie pojawiła się przypadkiem w zasięgu mojego wzroku, w bardzo ale to bardzo atrakcyjnej cenie. Miły zbieg okoliczności.&lt;br /&gt;Przy okazji w oko wpadła mi też płyta Audioslave, też zakupiłam.&lt;br /&gt;Przeżywam chyba fascynację Chrisem Cornell'em. Nie chyba, a na pewno.&lt;br /&gt;W dodatku zapoznawanie się z jego muzycznymi dokonaniami rozpoczęłam ponoć od najgorszej płyty, czyli ostatniej("Scream").&lt;br /&gt;Mam to gdzieś, ta płyta mi się podoba pomimo tego, że chwilami można mieć wrażenie, iż za chwile zamiast Chrisa zaśpiewa Nelly Furtado lub Rihanna;-)&lt;br /&gt;Ale rozumiem  - każdy chce czasem zrobić coś całkiem innego niż robił do tej pory.&lt;br /&gt;Tylko czy to AŻ tak się różni od wcześniejszych solowych dokonań Cornell'a? Te piosenki spokojnie da się przearanżować  i na przykład na koncercie mogą brzmieć całkiem rockowo.&lt;br /&gt;Pewnie dla fanów Soundgarden i Audioslave "Scream" to taka zdrada na miarę "czarnego albumu" Metalliki;-)&lt;br /&gt;Koncerty w mojej okolicy już byly, przegapione. Szkoda, wielka szkoda.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/SqWV-4_Nh_I/AAAAAAAAACI/jOZRc5cHrVk/s1600-h/kkkkkkk.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/SqWV-4_Nh_I/AAAAAAAAACI/jOZRc5cHrVk/s320/kkkkkkk.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378870237645866994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A się mówi, że muzycy to prowadzą niezdrowy tryb życia...&lt;br /&gt;Moze to od wysiłku na scenie taki płaski brzuch się robi i rzeźba na klacie..&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/SqWUYT1Ue8I/AAAAAAAAABw/b011azALCPE/s1600-h/1681364e-0d52-4c01-8ad9-0b5962697ade.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/SqWUYT1Ue8I/AAAAAAAAABw/b011azALCPE/s320/1681364e-0d52-4c01-8ad9-0b5962697ade.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378868475325610946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/SqWVDqrqb0I/AAAAAAAAACA/iRYtrQi9WoA/s1600-h/8e49b763-3e18-4603-a1da-fae43139733c.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/SqWVDqrqb0I/AAAAAAAAACA/iRYtrQi9WoA/s320/8e49b763-3e18-4603-a1da-fae43139733c.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378869220193496898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;zdjęcia podebrane z :&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.chriscornell.com/"&gt;http://www.chriscornell.com/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-7664176749791496346?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/7664176749791496346/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=7664176749791496346&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/7664176749791496346'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/7664176749791496346'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/09/kolejny-gos-pieszczacy-ucho.html' title='kolejny głos pieszczący ucho'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/SqWV-4_Nh_I/AAAAAAAAACI/jOZRc5cHrVk/s72-c/kkkkkkk.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-1874417389124489821</id><published>2009-09-02T11:08:00.003+02:00</published><updated>2009-09-02T16:37:30.978+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Michael Praed'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Robin Hood'/><title type='text'>człowiek z lasu</title><content type='html'>Dziś w moim śnie wystąpił niezidentyfikowany mężczyzna. Był przy mnie wciąż, a to nad jakąś woda(pływała, choć w rzeczywistości nie potrafię), na jakichś szkolnych zajęciach, w jakimś lesie, samochodzie itd. Starszy ode mnie, co dziwne, bo starsi to wywoływali we mnie jedynie platoniczne uczucia, zakochanie takie z daleka, w życiu sie nie spotykałam z żadnym facetem starszym ode mnie, nawet o rok. A ten ze snu starszy i taki trochę zmarnowany nawet był, upływ czasu odcisnął się na jego twarzy, choć sylwetka ok, w dodatku ciągle palił. A ten nasz związek był dziwny i niby pełen niedomówień, a jednak rozumieliśmy się bez słów. Był taki jak pierwsze związki nastolatków - ważny był czas który spędzaliśmy ze sobą, który sobie poświęcaliśmy, a nie seks. Radość, że on siedzi obok mnie.&lt;br /&gt;Po przebudzeniu zaraz przypomniały mi się takie szkolne różne znajomości, niektóre wiele cierpień sprawiły ale.. jednak żal, że to minęło:-)&lt;br /&gt;Pewnie to nostalgia za młodością.&lt;br /&gt;:-)&lt;br /&gt;Mężczyzna ze snu najbardziej z wszystkich przypominał mi kolegę z szkoły średniej, parę dni temu nasza-klasa mi przypomniała, że ma urodziny, okrągła liczba.&lt;br /&gt;Wtedy wydawał mi się już bardziej facetem niż chłopakiem i strasznie mnie onieśmielał.Czas się z nim łaskawie obszedł, no ale dla mnie to bez różnicy, nie spotykam go no i pewne wspomnienia niech sobie zostaną takie jakie są, konfrontacja zbędna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś przypadkiem zobaczyłam obecne zdjęcie aktora Michaela Praed'a.&lt;br /&gt;Jest ktoś komu Robin Hood kojarzy się inaczej niż z tym aktorem?:-)&lt;br /&gt;Obecny Michael to pan w powiedzmy średnim wieku(to pojemny przedział wiekowy), kurde szybko policzyłam, on ma dopiero 49 lat! to czemu wygląda tak.. nawet nie wiem jakiego słowa użyć:-)&lt;br /&gt;Chcę jak najszybciej zapomnieć, że się tak zmienił.&lt;br /&gt;Niech nadal pozostanie tym Robinem - z tajemnicą i obietnicą czegoś niesamowitego  w oczach.&lt;br /&gt;A głos, jaki on miał głos!(to chyba nie uległo zmianie?)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasie - jesteś wstrętny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoja drogą chyba pora sprawić sobie Robin Hooda na dvd.&lt;br /&gt;Płyta Clannad "Legend", to pierwsza CD w moim domu, niestety nie znajduje się w moich rękach, muszę o niej pamiętać przy kolejnych zakupach płytowych..&lt;br /&gt;I z przekory taki film o Robin Hoodzie:-)&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/6LMB5-U8RYc&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/6LMB5-U8RYc&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-1874417389124489821?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/1874417389124489821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=1874417389124489821&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/1874417389124489821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/1874417389124489821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/09/czowiek-z-lasu.html' title='człowiek z lasu'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-65349204392064438</id><published>2009-08-02T14:11:00.005+02:00</published><updated>2009-08-05T11:27:52.237+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kate Bush'/><title type='text'>wyjątkowość</title><content type='html'>W zasadzie nic nie powinnam pisać, muzyka mówi sama za siebie.&lt;br /&gt;To mój kobiecy numer 1, od wielu, naprawdę wielu lat. Chyba mialam z 15 jak pierwszy raz usłyszałam "Wichrowe wzgórza". W tym czasie słuchałam wielu innych rzeczy również, zdecydowanie różniących się od twórczości Kate Bush;-)&lt;br /&gt;Przeczytałam i Wichrowe wzgórza i Dziwne losy Jane Eyre..&lt;br /&gt;Gdy powstał film kinowy z aktorami których bardzo lubię byłam jednak okrutnie rozczarowana: żaden z nich nie pasował do opisanych w książce bohaterów.Ani z wyglądu, ani z zachownaia..&lt;br /&gt;Obejrzałam raz i więcej nie chcę, pewnie dlatego by nie utrwalił mi się ich obraz w głowie.&lt;br /&gt;Czy koniecznie każdą książkę trzeba przenosić na ekran?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znalazłam parę teledysków, których nigdy w tv nie widziałam, nawet nie wiedziałam, że zostały nakręcone;-)&lt;br /&gt;Wybrałam te, które lubię w jakiś szczególny sposób. Albo utwór mi się jakoś szczególnie kojarzy, albo teledysk lubię. Bo sama muzyka dla mnie zawsze wzruszająca.&lt;br /&gt;A dziś nawet to Kate pojawiła się w moim śnie(pewnie dlatego, że przeglądałam te teledyski i w głowie miałam i Ją i Jej muzykę).&lt;br /&gt;W mojej szkole podstawowej, w sali zwanej harcówką, miał się odbyć Jej koncert. Wiadomo, niesamowite wydarzenie, biorąc pod uwagę fakt, że koncertuje rzadko, a tu harcówka w średnim, polskim mieście..&lt;br /&gt;Osoby zainteresowane się pojawiały, robiło się coraz ciaśniej, ja jednak miałam doskonałe miejsce pod każdym względem. Przyszło wiele osób w jakiś sposób dla mnie miłych(sami faceci) i cieszyłam się, że interesuje ich ta muzyka. Kate się pojawiła w towarzystwie dwóch kobiet, filigranowych i ładnych, ona sama wyglądała na młodszą niż jest w rzeczywistości. A gdy napotykałam Jej spojrzenie, to czułam się maksymalnie wyróżniona. I pojawiały się piosenki, które najbardziej lubię.&lt;br /&gt;Można powiedzieć, że był to koncert typu spełnianie życzeń..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ręka ścierpła mi i się obudziłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Running up that Hill&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;embed allowscriptaccess="always" wmode="transparent" play="true" flashvars="m=8060722&amp;amp;type=video&amp;amp;a=" src="http://lads.myspace.com/videos/vplayer.swf" quality="high" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" width="480" height="415"&gt;&lt;/embed&gt;      &lt;div style="font-size: 0.9em;"&gt;       &lt;a href="http://www.blogger.com/watch/295471-kate-bush-running-up-that-hill"&gt;Kate Bush - Running up that Hill&lt;/a&gt; - Watch more &lt;a href="http://vodpod.com/politics"&gt;Politics Videos&lt;/a&gt; at &lt;a href="http://vodpod.com/"&gt;Vodpod&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Breathing&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9n2VSe_lja4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/9n2VSe_lja4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hammer Horror&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/itX7uyZ4Ocw&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/itX7uyZ4Ocw&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Them heavy people&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_0eoAkbXH7Y&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/_0eoAkbXH7Y&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hounds of love&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/pXmTvbw4kLw&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/pXmTvbw4kLw&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cloudbusting&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/IRHA9W-zExQ&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/IRHA9W-zExQ&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Egypt&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/VlzZM4bbFZA&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/VlzZM4bbFZA&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The Wedding List&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0ymxgS4XHRA&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/0ymxgS4XHRA&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-65349204392064438?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/65349204392064438/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=65349204392064438&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/65349204392064438'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/65349204392064438'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/08/wyjatkowosc.html' title='wyjątkowość'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-2830535184015833209</id><published>2009-06-02T11:30:00.002+02:00</published><updated>2009-06-02T12:30:53.985+02:00</updated><title type='text'>kinowo i książkowo</title><content type='html'>Ładna pogoda sprawiła, że otoczenie odkurzyło grille. Zapach przypiekanych kiełbasek atakuje z każdej strony. Sama nie wiem co gorsze: komary które usiłują pożreć mnie na żywca, czy grillowe aromaty.&lt;br /&gt;Sama robiąc sobie jakiś piknik na trawie wolałabym zjeść coś innego niż przysmażone mięso. Kiełbasa najlepsza jest z ogniska:-)))&lt;br /&gt;W ubiegłym roku otwarcie sezonu grillowego wieścił smród podpałki, to sąsiad z parteru odpalał swój sprzęt..&lt;br /&gt;Zdarza się, że uczestniczę w jakimś spotkaniu grillowym, ale szczerze mówiąc tylko dlatego, że staram się nie wybrzydzać i najwyżej zjem niewiele, co akurat mi tylko przysłuży:-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ubiegłym tygodniu byłam w kinie, film sensacyjny(?)"Illuminati - Anioły i Demony". W kinie z oryginalnymi wersjami, czyli film nie miał niemieckiego dubbingu.&lt;br /&gt;Akurat wszelkie filmy akcji są dla mnie zrozumiałe i słaba znajomość angielskiego wystarczy do ich obejrzenia. Tu dodatkowo było łatwo, bo czytałam kiedyś książkę na podstawie której film powstał.&lt;br /&gt;Oczywiście pamiętam też te wielkie dyskusje o tym jaki ten Dan Brown to marny pisarz itd., mało mnie to obchodzi. Przeczytałem chyba 3 jego książki i wszystkie w szybkim tempie, nawet przyznam, że były bardzo wciągające. Tak to już jest, że niekoniecznie czyta się tylko dzieła wybitne.&lt;br /&gt;Film chciałam obejrzeć głownie z powodu Ewan'a McGregor'a i Rzymu.&lt;br /&gt;W Rzymie nigdy nie byłam, choć bardzo bym chciała. W książce miasto odgrywa dużą role i ciekawiło mnie jak to wypadnie w filmie. A Ewan? Trochę taki za bardzo ulizany jako karmeling, podejrzewam, że wziął rolę ze względów finansowych.&lt;br /&gt;Ponieważ wizyta w kinie miała miejsce w środku tygodnia, to ludzi za wielu nie było, spokojnie mogłam jeść popcorn. Taa, paskudny nawyk. Ale jem tylko gdy jest mało ludzi na sali i można usiąść w bezpiecznej odległości od innych. Wprawdzie popcorn da się jeść cicho, ale nie każdy lubi jego zapach.&lt;br /&gt;Parę rzędów przede mną siedział chłopak, który ciągle skubał swoje włosy, co tam skubał - pojedynczo je sobie wyrywał. Ja oczywiście muszę mieć taki sokoli wzrok i potrzebowałam chwilę, by zmusić się do tego, by wzrok mój nie obejmował sylwetki tego chłopaka. W końcu przestawiłam całą swoją uwagę na film.&lt;br /&gt;A film? Wiadomo, że to takie streszczenie książki, wszystko dzieje się jakoś szybciej.  Tom Hanks nie bardzo pasuje bohatera opisywanego przez Browna, no ale wiadomo, w Hollywood nastolatkę może zagrać i 30-latka, byle miała odpowiednie nazwisko.&lt;br /&gt;Toma Hanksa to lubię w komedii "Skarbonka", w innych filmach ujdzie, ale ulubiony mój aktor to nie jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeczytałam ostatnio dwie książki Simona Beckett'a. Mają swój klimat, w jednej akcja dzieje się w małym miasteczku, w drugiej na małej szkockiej wyspie (nawet ją odnalazłam na mapie:-))&lt;br /&gt;Intryga jest wciągająca, główny bohater to nie detektyw czy też policjant, to lekarz o specyficznej specjalizacji. Jedynie wątek "miłosny" jest słaby, taki .. naiwny?&lt;br /&gt;No kobieta typu "biedny kurczaczek"  - krucha, rozczulająca powłoka, po przejściach, o mocnym charakterze;-)&lt;br /&gt;W drugiej książce(kontynuacji pierwszej) też się pojawia, na szczęście tylko w rozmowach telefonicznych. To nawet nie będzie spoiler jeśli napiszę, że nadąsana i pełna pretensji, schemat. Baba wiąże się z facetem wiedząc że praca to zarazem jego pasja i wiadomo, że on nigdy nie będzie kanapowcem. Nawet jej to imponuje - dopóki razem nie zamieszkają:-).&lt;br /&gt;Poza tym i Chemia śmierci i Zapisane w kościach to warte przeczytania książki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-2830535184015833209?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/2830535184015833209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=2830535184015833209&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/2830535184015833209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/2830535184015833209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/06/kinowo-i-ksiazkowo.html' title='kinowo i książkowo'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-464327005215569040</id><published>2009-06-02T11:12:00.001+02:00</published><updated>2009-06-02T11:30:05.763+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a href="http://vids.myspace.com/index.cfm?fuseaction=vids.individual&amp;amp;videoid=45792329"&gt;Kings of Leon - Use Somebody&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="360" width="425"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;param name="movie" value="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=45792329,t=1,mt=video"&gt;&lt;embed src="http://mediaservices.myspace.com/services/media/embed.aspx/m=45792329,t=1,mt=video" allowfullscreen="true" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="360" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;to piosenka, która wpierw mnie bardzo denerwowała, a pojawiała się w zasięgu moich uszu przypadkowo bardzo często.&lt;br /&gt;Aż któregoś dnia stwierdziłam, że słucham jej z przyjemnością. jest w tej melodii jakiś smutek, tęsknota, odrobina czegoś takiego jak nadzieja..&lt;br /&gt;Teledysk sympatycznie prosty i miłość miłością, ale męska przyjaźń to jest to:-)&lt;br /&gt;Przyznaję, że nie znam żadnej innej piosenki tego zespołu.&lt;br /&gt;Pan wokalista kojarzy mi się z Charlie'm z Lost.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-464327005215569040?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/464327005215569040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=464327005215569040&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/464327005215569040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/464327005215569040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/06/kings-of-leon-use-somebody.html' title=''/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-4441856664124664703</id><published>2009-04-24T13:56:00.004+02:00</published><updated>2009-04-24T14:24:48.710+02:00</updated><title type='text'>Wir sind allein</title><content type='html'>Spodziewanie lub też jednak niespodziewanie wyjazd w rodzinne strony. Okazja wcale nie wesoła, ale mogłaby być gorsza. Nawet mogę napisać, że mnie całkiem bezpośrednio nie dotyczy, ale też mi przykro, że tak się dzieje.&lt;br /&gt;Ogólnie te dobre wieści i wydarzenia znów przysłoniły się tymi smutnymi i dość przygnębiającymi.&lt;br /&gt;Chciałabym mieć jeszcze czas kiedy nic złego nie będzie siedzieć mi w głowie, poczuć jakąś beztroskę?&lt;br /&gt;Jak się dobrze zastanowić to obce mi to odczucie. Jak pojawiały się chwile, to zanim się zorientowałam już znikały.&lt;br /&gt;Od półtora roku wyjazdy do Polski są dla mnie stresujące i trudno mi się przemóc. Ale to mało kto wie.&lt;br /&gt;Jak wszystko pójdzie w dobrym kierunku to pobyt będzie bardzo krótki, czyli wszędzie w pośpiechu i bez ładu i składu. Ale lepiej aby był krótki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciężka atmosfera, nawet jak chciało mi się o czymś napisać to ochota mi przechodziła jak tylko się zalogowałam.&lt;br /&gt;Melodyjny kawałek, trąci pewnym smutkiem, dobrze atmosferę oddają góry. W sumie najprostsze teledyski chyba wypadają czasem najlepiej.&lt;br /&gt;Piosenkę niedawno wykonywał w DSDS jeden z kandydatów na tutejszego Idola. Nawet chciałam po ostatniej sobocie napisać o tym programie, no ale.., może innym razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/UlxtIKPSK-0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/UlxtIKPSK-0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="340" width="560"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-4441856664124664703?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/4441856664124664703/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=4441856664124664703&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/4441856664124664703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/4441856664124664703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/04/wir-sind-allain.html' title='Wir sind allein'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-183702157679684682</id><published>2009-04-19T02:01:00.003+02:00</published><updated>2009-04-19T02:45:54.378+02:00</updated><title type='text'>Refleksja ubraniowa</title><content type='html'>Samopoczucie dziś naprawdę marne, głównie ze względów zdrowotnych. Czemu tak jest, że jak się wszystko inne w miarę dobrze układa, to zawsze coś chorobowego się przyplącze?&lt;br /&gt;W dodatku cały dzień spędziłam w swoim towarzystwie, co jeszcze bardziej mnie przygnębiało. Musiałabym sama sobie kazać wyłączyć opcję myślenia i analizowania, nie udało mi się.&lt;br /&gt;Jak już zdecydowałam się podskoczyć do apteki, to odwiedziłam i sąsiadujące z nią sklepy. Same sieciówki ubraniowe, jak to w centrum handlowym bywa.&lt;br /&gt;Przyznaję, że jakaś szczególnie wybredna nie jestem. Szczególnie w rzeczach z góry przewidzianych na sezon. Niektóre okazały się bardzo trwałe i mają parę lat, a wygląd też dobry:-)&lt;br /&gt;Ale dziś zobaczyłam masę ubrań wyglądających na po prostu zużyte.. jakieś niedorobione, krzywe, no nie wiem. Nie znam się za bardzo, ale strach takie coś wrzucić do pralki, bo można potem nie znaleźć.&lt;br /&gt;Potem przyszła refleksja, że to widać taka moda i ma to zbyt, bo inaczej w sklepie by tego nie było. A ja mam nieodpowiednią ilość lat i nie rozumiem nowych trendów:-)&lt;br /&gt;Chciałam sobie nastrój poprawić jakimś ciuchowym zakupem, już byłam pewna, że nic w oko mi nie wpadnie. A tu na dziale młodzieżowym:-) zauważyłam pewne spodnie..., cena 9 euro.&lt;br /&gt;Wcześniej trzy dychy, za 9 mogłam więc rzucić okiem. Moja pierwsza myśl: niepoważna jestem. Drugiej myśli nie było, bo już byłam w drodze do kasy.&lt;br /&gt;I tak nabyłam tzw rurki w zwierzęcy wzór.&lt;br /&gt;W domu przymiarka - trafione, chyba ostatni raz takiego typu spodnie nosiłam z 13 lat temu, a zwierzęcy motyw nigdy się wcześniej w mojej szafie nie pojawił..&lt;br /&gt;Zamierzam je czasem zakładać i to nie do chodzenia po domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żal mi czasem, że jako nastolatka nie miałam pewnych możliwości ubraniowych.&lt;br /&gt;Było donaszanie, pewien koszmarny zimowy płaszczyk, który rósł razem ze mną. Chciałam mieć kurtkę, jak inne dzieci. Spodnie nie do zdarcia, co z tego, że ciepłe, chciałam sztruksy albo dżinsy jak inne dzieci... Chęć na oryginalność mnie naszła gdy miałam jakieś 17 lat. A jak dziś pomyślę o tej mojej oryginalności, to śmiech mnie ogarnia. Była to spora skrajność i niewiele było w tym jakiejś estetyki. Takie tam kombinowanie z tego co mi dostarczono, bo własne zakupy przyszły dość późno.&lt;br /&gt;Był etap ubrań z paczek, tam trafiały się perełki. Był etap koszul flanelowych i spodni gum, potem koszul męskich i sukienek z indyjskiego sklepu, do tego swetry w które zmieściłyby się i dwie osoby:-)&lt;br /&gt;Obecnie mam wszystko i nic. Przede wszystkim myślę, że nie mam żadnego własnego stylu.  Mam ubrania z wojskowego sklepu, ale też i różowe koszule i kwieciste spódniczki.&lt;br /&gt;A najgorsze, że od jakiegoś czasu mam (aż) dwie piżamy. Takie z miękkiej flaneli i sama je sobie kupiłam:-(.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-183702157679684682?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/183702157679684682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=183702157679684682&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/183702157679684682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/183702157679684682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/04/refleksja-ubraniowa.html' title='Refleksja ubraniowa'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-4342042861919949892</id><published>2009-04-18T01:36:00.007+02:00</published><updated>2009-04-18T03:16:54.919+02:00</updated><title type='text'>Calla</title><content type='html'>Właśnie sprawdziłam na Amazonie ile mają płyt zespołu Calla.&lt;br /&gt;Trzy. I każda jest niby ostatnia sztuką, a ceny wcale nie okazyjne.&lt;br /&gt;Na razie słucham to co mam, czyli utwory wymieszane, wypalone na jakiejś płycie z 5 lat temu.&lt;br /&gt;Sprawdziłam właśnie kiedy dowiedziałam się o istnieniu takiego zespołu - w 2004 roku. Kawał czasu. I czytając swoje stare wpisy w pewnym miejscu widzę, że sporo tego słuchałam. Jak to możliwe, że zapomniałam o takiej muzyce??&lt;br /&gt;Przecież nieczęsto trafia się taka piosenka jak "As quick as it comes/Carrera". Niepozornie niby się zaczynająca,  potem napięcie ciągle rośnie. Emocjonalne wyżyny, błaganie by ta chwila trwała jak najdłużej i jednoczesne napięcie, że ten moment przemija razem z tą muzyką. Kończy się. Aż chce się zapłakać? Tak, zdarzyło mi się mocno wzruszyć podczas tych paru minut. Ale tylko gdy pozwoliłam sobie odpłynąć słuchając, może nie powinnam sie tak wczuwać. Lubię.&lt;br /&gt;W głowie różne obrazy, nic sprecyzowanego, jakieś miejsca gdzie nie ma ludzi, a jest surowa przyroda, przestrzeń. Gdzie nikt nie przerwie rozmyślań, ani nie wkradnie się żaden niewłaściwy dźwięk.&lt;br /&gt;Co poradzę, że pierwsza na myśl przychodzi mi Skandynawia? Stąd chyba moje zdziwienie, że Calla to nowojorczycy..&lt;br /&gt;I dlaczego w tytule piosenki jest "carrera"? Różne takie rzeczy mnie interesują, a niewiele da się znaleźć.&lt;br /&gt;Strona oficjalna lekko zakurzona, ostatnie koncerty sprzed dwóch lat, żadnych wieści o aktualnych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to dziś pojawiła się wiadomość, że MGMT będzie w Warszawie. Dopiero we wrześniu, może do tego czasu okaże się, że w Niemczech też będą - pomijając koncert w Hamburgu. Warszawa czy Hamburg, dla mnie tak samo daleko:-). W Warszawie raz byłam na koncercie, Pearl Jam. Myślałam, że zamarznę oczekując na wejście na Torwar. A potem cała noc na Centralnym, ale to nie pora na wspominanie tego wydarzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A przed snem Clan of  Xymox "Skindeep":&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;All I see&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;When everyone has gone to sleep&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;And dream of days that used to be&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;It’s no way near to the life we lead&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Where things are cruel and all skindeep&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;where no one cares for what you seek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;where things are all skindeep&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Inside you&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Lies truth and all you hide too deep&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;So no one knows you&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;So no one knows you&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;So no one knows you&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie wiem czy to zadziała:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://siouxsie.wrzuta.pl/audio/7m3aoNsmcsv/clan_of_xymox_-_skindeep" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://www.wrzuta.pl/images_2/audio.gif" alt="Clan Of Xymox - skindeep" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakiejkolwiek szukam piosenki, to zawsze pojawia się opcja umieszczenia jej jako dzwonka w komórce. W wielu przypadkach to po prostu profanacja..&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-4342042861919949892?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/4342042861919949892/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=4342042861919949892&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/4342042861919949892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/4342042861919949892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/04/calla.html' title='Calla'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-3189985958424785959</id><published>2009-04-15T00:14:00.003+02:00</published><updated>2009-04-15T03:49:42.875+02:00</updated><title type='text'>I po bólu</title><content type='html'>Ileż emocji podczas dzisiejszego meczu. Trudno było powstrzymać komentarze na temat poczynań Reiny jak i nie pomyśleć sobie tego i owego o Benitezie.&lt;br /&gt;Niestety Liverpool powinien się rozejrzeć za jakimś innym bramkarzem.&lt;br /&gt;Mecz z tych w których dużo się dzieje, wiadomo dwa angielskie kluby, nie ma pozorowania gry.&lt;br /&gt;Oczywiście byłam przekonana, że Liverpool dziś wygra odpowiednią ilością bramek i Chelsea będzie out. Potem już czekałam na sytuację dającą szansę na dogrywkę, ale szybko przestraszyłam się tej myśli: za dogrywką pojawiają się karne. Biedny Reina mógłby ten dzień zakończyć jeszcze gorzej...&lt;br /&gt;Zawsze mnie dziwiło, że na takich meczach ktoś dobrowolnie chce siedzieć w takiej loży za szybą. Przecież to musi zmniejszać doznania, równie dobrze można zostać w domu i mecz obejrzeć siedząc na własnej kanapie:-)&lt;br /&gt;Byłam na różnych stadionach, na różnych wydarzeniach i nawet jak wiało, padało to nie przeszkadzało to w odbiorze, liczyły się głównie emocje a nie wygoda.&lt;br /&gt;Od warunków atmosferycznych bardziej przeszkadzają mi czasem ludzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dostałam na ból głowy mocny lek, co powiedzieć - wzięłam z przyjemnością. Od rana się męczyłam i pomimo tego, że teraz nie jest idealnie to i tak o niebo lepiej niż w ciągu dnia.  Dziś coś musi być w powietrzy, bo wiele osób narzekało na samopoczucie.&lt;br /&gt;Włożyłam wieczorem do odtwarzacza w komputerze starą płytę z mp3-kami. Głównie Clan of Xymox, z różnych płyt, totalnie wymieszane. Dawno nie słuchałam tego zestawu, bo zbyt melancholijnie mnie nastawiał. Dziś jednak z przyjemnością słuchałam.&lt;br /&gt;Pojawiają się tam też płyty zespołów Lycia i Calla, Sigur Ros.&lt;br /&gt;Calla - dlaczego jeszcze nie kupiłam żadnej ich płyty?? Muszę to koniecznie naprawić, po prostu coś co mi się podobało spodobało mi się teraz znacznie bardziej.&lt;br /&gt;Co ciekawe, poszukałam ich na MySpace, owszem pojawia się jakaś Calla, z Nowego Jorku. Myślę sobie, że to jakaś pomyłka. Sprawdzam w innych miejscach i zawsze wychodzi, że to Amerykanie. Bardzo, ale to bardzo mnie to zaskoczyło. Zawsze byłam pewna, że to ludzie ze Skandynawii, bo przecież Amerykanie nie tworzą takiej muzyki:-)&lt;br /&gt;Wielka niespodzianka.&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/MLC3fEUkEkE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/MLC3fEUkEkE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sigur Ros - tylko pojedyńcze utwory. Pamiętam, że tyle swego czasu o nich pisano na forum, że byłam ciekawa. Ale jakoś całościowo mi nie podchodzą. Lycia bardziej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-3189985958424785959?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/3189985958424785959/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=3189985958424785959&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/3189985958424785959'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/3189985958424785959'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/04/i-po-bolu.html' title='I po bólu'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-1217086650769245845</id><published>2009-04-14T02:09:00.002+02:00</published><updated>2009-04-14T02:24:27.532+02:00</updated><title type='text'>Krótkie</title><content type='html'>Wszystkie mądre myśli uleciały, a jeszcze parę godzin temu całkiem dobrze się miały.&lt;br /&gt;Niedobitki załatwiłam paracetamolem. Łeb mi pęka, czyli nie będzie to tylko zwykły ból gardła, pewnie "rzuci" się to i na zatoki.&lt;br /&gt;Już miałam takie przeczucie, że coś chce mnie załatwić gdy poczułam, że nie chce mi się czytać, bo trudno mi się skupić nad akcją.&lt;br /&gt;Za to trzy odcinki Rancza obejrzałam i rozbawiło mnie. No i dobrze, bo wcześniejsze spotkanie z znajomymi trochę wpędziło w refleksyjny nastrój. Nawet teraz zastanawiałam się czy "znajomy" nie jest krzywdzące, w końcu wiele, naprawdę wiele lat określałam go jako przyjaciela.&lt;br /&gt;Ale przyjaźń też musi iść do przodu, wcześniej tak tego nie widziałam. Różne sytuacje z ostatniego roku sprawiły, że inaczej na to spojrzałam. A może już wcześniej widziałam, że bycie przyjacielem to jednak coś innego, tylko za bardzo sobie wszystkich tłumaczyłam? To znaczy jego.&lt;br /&gt;Cóż, dla mnie przyjacielskie relacje opierają się nie tylko na wydarzeniach z przeszłości, obecna chwila też się liczy, kto wie czy nawet nie bardziej?&lt;br /&gt;Zawsze jednak trochę żal, ale czy to tylko ja straciłam?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-1217086650769245845?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/1217086650769245845/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=1217086650769245845&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/1217086650769245845'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/1217086650769245845'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/04/krotkie.html' title='Krótkie'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-2702103369618610812</id><published>2009-04-11T02:41:00.004+02:00</published><updated>2009-04-13T03:28:12.459+02:00</updated><title type='text'>Od książki do filmu</title><content type='html'>Książka pełna udanych zdań.&lt;br /&gt;W zasadzie to z czegóż innego miałaby się składać dobra książka:-)&lt;br /&gt;Ale to jeden z wielu kryminałów Agaty Christie, czyli po prostu czytadło.&lt;br /&gt;Zdecydowanie wolę historie z Poirotem od tych z panna Marple. Choć kupuję po prostu te tytuły których jeszcze nie mam.&lt;br /&gt;Aktualnie czytam "Śmierć na Nilu" i całkiem zgrabna to historia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 0, 204);font-size:85%;" &gt;"Tu gruba niewiasta ubrana na fioletowo promieniała z uciechy. Niewątpliwie tusza ma swoje dobre strony: daje w zamian radosna witalność, której nie posiadają osoby o modniejszych kształtach. Siedzący tu i ówdzie młodzieńcy sprawiali wrażenie osamotnionych lub znudzonych, a niektórzy wręcz nieszczęśliwych. Jakimż absurdem jest nazywać młodość okresem szczęścia, porą największej wrażliwości!"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tą młodością to coś jest na rzeczy, nie że nuda, ale te kompleksy, wydumane problemy, wyolbrzymianie do absurdalnych rozmiarów naprawdę nie wartych tego spraw. Ale skąd ma się wiedzieć, że to co naprawdę jest problematyczne dopiero przyjdzie?&lt;br /&gt;Szkoda tylko, że kompleksy utrwalone w młodym wieku tak długo trzeba potem zwalczać.&lt;br /&gt;Dziś sama sobie się dziwię jakimi bzdurami się przejmowałam. Żal mi wielu rzeczy których nie zrobiłam właśnie przez to, że nie wierzyłam że mogłyby zakończyć się sukcesem.&lt;br /&gt;A radosna witalność -  taa cieszę się, że tej wiosny wszystko robi mi się za luźne i mogę kupić sobie coś nowego:-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 0, 204);font-size:85%;" &gt;-Naprawdę lubisz Majorkę, mamo?&lt;br /&gt;-No cóż. Jest tam tanio - odrzekła pani Allerton.&lt;br /&gt;-I zimno - dorzucił Tim wstrząsając sie lekko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;____&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przerwałam pisanie, minął jakiś czas, książka przeczytana. Aż mi szkoda było ją kończyć, bo lubię gdy akcja jest prowadzona w ten sposób, że stopniowo wyklucza się podejrzanych.&lt;br /&gt;Cieszy mnie to, że jeszcze wiele kryminałów A.Christie nie czytałam i jest to jeszcze przede mną. Aktualnie posiadam około dwunastu, mało. Przez jakiś czas kojarzyły mi się dość smutno, ale podeszłam do tego trochę od innej strony i znów będę je zamawiać.&lt;br /&gt;Wyobrażałam sobie jakie inne było kiedyś podróżowanie. Taka wycieczka do Egiptu - zabytki w lepszej kondycji, tłumów brak, bezpieczeństwo zdecydowanie lepsze..&lt;br /&gt;Czasy faraonów mnie nieźle fascynowały i kiedyś bardzo chciałam zobaczyć na własne oczy piramidy, Sfinksa itd, obecnie nawet o tym nie myślę. Nie wiem czy chciałabym oglądać to wszystko nie czując się bezpiecznie, to chyba najważniejszy powód na "nie".&lt;br /&gt;Jest też tak, że inne miejsca mnie bardziej interesują i pociągają.&lt;br /&gt;Niektóre są tak blisko, ale pomimo to niedostępne.&lt;br /&gt;Już tyle czasu nie byłam w Bieszczadach. I w tym roku prawie, prawie.. ale lepiej nawet nad tym nie myśleć. Mogło być wspaniale, a trzeba będzie znaleźć zgrabny argument by się tam nie pojawić. Brzmi to bezsensu, ale to właśnie taka sytuacja kiedy komuś nie można powiedzieć wprost dlaczego propozycja pozornie atrakcyjna jest dość kłopotliwa.&lt;br /&gt;Czyli jednak czasem kłamstwo jest dla "dobra sprawy", no też się głupio zastanawiam gdy wiem, że tak jest i tyle.&lt;br /&gt;Przeczytałam w paru miejscach, że komedia polska "Nie kłam kochanie" jest dość udana. Miała się pojawić w okresie świątecznym na itvn. Zapomniałam jednak w jakim konkretnym dniu i dziś obejrzałam ją od jakiejś połowy:-). Domyśliłam się, że główni bohaterowie okłamywali się dla osiągnięcia jakichś własnych korzyści. Słabizna, te kłamstwa też, bo szybko wszystko sobie wybaczano i głównie skupiłam się na podziwianiu krakowskiego mieszkania głównego bohatera męskiego niż akcji. A ta akcja jakoś szczególnie wciągająca nie była.&lt;br /&gt;Za to całkiem przypadkowo obejrzałam film "Korowód".&lt;br /&gt;Tam były konkretne kłamstwa, ktoś większość dorosłego życia musiał się gryźć z tym, że okłamywał bliskie osoby. Czuje się bohater grany przez A. Frycza zmuszony do ucieczki - przeszłość go dopadła, nie potrafi stawić jej czoła. Nie wie jak wyprostować wszystko i to tak by te osoby które kocha nie cierpiały, ba by nie poczuły się oszukane.&lt;br /&gt;Wydaje mi się, że niezależnie jakby próbował, to one poczują pewien żal, rozczarowanie, może i złość. Jak to zostanie rozwiązane nie wiemy, film tak się kończy że można samemu kombinować.&lt;br /&gt;W filmie inny wątek zostaje rozwiązany. Chłopak(Bartek) kłamie praktycznie ciągle i w każdej sprawie, mam wrażenie, że robi to nawet gdy nie musi. Przypadek sprawia, że poznaje historię Zdzisława(A.Frycz). To zaczyna wpływać na jego postępowanie. I oczywiście nowo poznana dziewczyna.&lt;br /&gt;Był w filmie taki motyw, że Bartek dostaje jasny komunikat: zakończ swój obecny związek skoro nie jesteś w nim szczęśliwy, to pogadamy o nas. Czyli nie ma nas póki jesteście wy.&lt;br /&gt;Przyznam, że nie wierzyłam, że on to zrobi. Mężczyźni których znam tkwią w swoich nieudanych związkach, bo "się przyzwyczaili", z pewnej wygody(to brzmi absurdalnie), czekają aż partnerka zakończy, boją się ryzyka. Albo kombinują.&lt;br /&gt;A tu jest trochę tchórzostwa, wahanie, ale i jakaś męska decyzja.&lt;br /&gt;Taki Bartek pomimo poważnych wad może być interesujący, taki typ drania któremu łatwo się wybacza i łatwo jego urok osobisty może zadziałać.&lt;br /&gt;W filmie pojawiły się też Bieszczady, to bardzo mile mnie zaskoczyło&lt;br /&gt;Dopiero dziś przeczytałam jakieś opinie na temat tego filmu, cieszę się że ich wcześniej nie znałam:-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze staram się nie sugerować opiniami krytyków co bywa czasem bardzo trudne. Gdy jakiś film, książka, płyta są promowane, to ciężko tych o[inii nie zauważać. Wolę gdy ktoś mi coś poleci, łatwiej mi zaufać, choć wiadomo, niekoniecznie dwóm osobom tak samo jakiś film czy książka będą się tak samo podobać. Największe moje rozczarowania to jednak książki wybierane na podstawie recenzji, opinii osób całkowicie obcych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-2702103369618610812?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/2702103369618610812/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=2702103369618610812&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/2702103369618610812'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/2702103369618610812'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/04/od-ksiazki-do-filmu.html' title='Od książki do filmu'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-410714345011202804</id><published>2009-04-10T03:02:00.004+02:00</published><updated>2009-04-10T16:46:29.506+02:00</updated><title type='text'>Trochę rodzinnie</title><content type='html'>Miało być wspomnieniowo, ale nie będzie.&lt;br /&gt;Ma być kulturalnie więc brzydkich słów też nie będzie. Z tego powodu nie ma co się rozpisywać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak jedne sprawy układają się naprawdę dobrze i da się nad nimi zapanować, to zaraz coś innego wymyka się spod kontroli. A może tak naprawdę nigdy się tego nie kontrolowało.. Najgorsze jak na bieg wydarzeń nie ma się wpływu. I ja właśnie nie mam. Palce mnie swędziały ostatnio by skomponować pewne pismo, ale nie wiem czy ostatecznie by  nie zaszkodziło, a druga rzecz - wiem że ten urzędowy język stał mi się obcy.&lt;br /&gt;Patrzę na zdjęcia mojej siostry i widzę, że w jakimś tam grymasie twarzy jest podobieństwo, bo na pierwszy rzut oka fizycznie bardzo się różnimy. Nawet nie wspomnę o innych różnicach. Absolutnie nie rozumiem jej toku myślenia, jest dla mnie jak jakiś beton. Jakby nie była moją siostrą to pewnie omijałabym ją z daleka, a tak jakoś sobie ją tłumaczę, ale czy naprawdę ciągle muszę to robić?&lt;br /&gt;I jak tu nie wierzyć, że pewna religijność (tak to bardzo ogólnie ujmę) nie sprawia iż mózg się lasuje?&lt;br /&gt;Ciężki temat, szkoda że mi się trafił zaś na wieczór. I pojawiły mi się złe emocje, bardzo złe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miał być inny kawałek tej właśnie grupy, ale tytułu nie pamiętam w tym momencie. Ten zresztą też obrazuje właściwie to co sobie myślę. Oczywiście mam na myśli warstwę muzyczną.&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4-Soc-Usnaw&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/4-Soc-Usnaw&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jednak znalazłam i ten o którym myślałam pisząc ten tekst:&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/fa6lOgjMrBU&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/fa6lOgjMrBU&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-410714345011202804?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/410714345011202804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=410714345011202804&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/410714345011202804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/410714345011202804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/04/miao-byc-wspomnieniowo-ale-nie-bedzie.html' title='Trochę rodzinnie'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-9096584967910995826</id><published>2009-04-06T02:27:00.002+02:00</published><updated>2009-04-06T03:34:42.743+02:00</updated><title type='text'>Twin Peaks</title><content type='html'>subtelnie..prawie niewinnie&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Ji_K99Ff5tE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Ji_K99Ff5tE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;trudno uwierzyć, że minęło tyle lat.&lt;br /&gt;nie mogę patrzeć na pojawiające się tu i ówdzie obecne zdjęcia Lary Flynn Boyle, czyli serialowej Donny. nigdy chyba jej nie widziałam w innej roli niż Donny. teraz ma cudzą twarz.&lt;br /&gt;nie mogę pojąć jak z Agenta Coopera można było zrobić męża-ciapę:-(((&lt;br /&gt;scenarzysta "Desperate Housewives" otrzymuje naganę.&lt;br /&gt;czy czas mógłby zatrzymać się na chwilę? czasem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/VquR4lmmjwo&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/VquR4lmmjwo&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/kYSYlVFF_94&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/kYSYlVFF_94&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4F-aDwgrHBE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/4F-aDwgrHBE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-9096584967910995826?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/9096584967910995826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=9096584967910995826&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/9096584967910995826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/9096584967910995826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/04/twin-peaks.html' title='Twin Peaks'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-6611908452203677081</id><published>2009-04-06T01:26:00.003+02:00</published><updated>2009-04-06T02:23:15.225+02:00</updated><title type='text'>Towarzysko</title><content type='html'>Miłe, towarzyskie spotkanie. Kolejne. Czas naprawdę sympatycznie spędzony, pomimo tego, że istnieje pewna bariera językowa(z mojej strony niestety).&lt;br /&gt;Pomimo tego nie jest źle, wręcz przeciwnie.&lt;br /&gt;Wiadomo, uśmiech zawsze pomaga przełamać dystans, bariery czy jak to tam nazwać.&lt;br /&gt;Właśnie - dystans..&lt;br /&gt;Nagle w moja stronę zostają skierowane tak zwane niewygodne pytania. Nie mogę udawać, że ich nie zrozumiałam, widać wyraźnie że zrozumiałam.&lt;br /&gt;(ponoć z mojej twarzy da się czytać jak z książki, nie cieszy mnie to w pewnych sytuacjach)&lt;br /&gt;Próbuję odpowiadać wymijająco, choć już z nerwów słówka mi się pomieszały, o jakiejś gramatyce nawet nie wspomnę.&lt;br /&gt;Na wsparcie nie liczę, temat jest niewygodny(dla mnie) i mało kiedy w domu o tym rozmawiamy. W zasadzie nigdy.&lt;br /&gt;I nagle tu przed osobą miła, acz nadal mi mało bliską mam się tłumaczyć.&lt;br /&gt;Staram się dać do zrozumienia, że temat mi nie leży, osoba widzę, że jest na dobrym tropie lecz nie kończy. Już i bez lustra czuję, że rumieniec zawitał, sama nie wiem czy bardziej ze złości czy też to reakcja jak zwykle, czyli w momencie gdy pojawia się niewygodny temat.&lt;br /&gt;W końcu dziewczyna zaczyna opowiadać o swoim podejściu do tematu. I to bardzo wprost.&lt;br /&gt;Z jednej strony to chyba wyróżnienie dla mnie? Zwierza się z spraw osobistych..&lt;br /&gt;Ja o nic nie pytam tylko słucham.&lt;br /&gt;Wraca jej partner i po chwili mimochodem temat odchodzi w niebyt.&lt;br /&gt;Z tego wszystkiego zjadam mniej niż mogłabym, to niewątpliwie dobry aspekt sytuacji:-)))&lt;br /&gt;A jedzenie było naprawdę dobre.&lt;br /&gt;Pociesza mnie też to, że temat już był i małe szanse że wróci podczas następnych spotkań.&lt;br /&gt;Jeszcze pewnie wypłynie sprawa posiadania przeze mnie prawa jazdy, biernego posiadania:-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem sobie myślałam, że niby jestem otwarta ale nie o wszystkim chce mi się dyskutować. Są tematy o których ja-gaduła będę rozmawiać tylko z kimś kto mnie bardzo dobrze zna i akceptuje bez większych zastrzeżeń.&lt;br /&gt;Są też tematy, sprawy o których nawet lepiej rozmawia mi się z osobami, które ledwo znam.&lt;br /&gt;Są też rzeczy które łatwiej napisać niż powiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A najgorsze jak komuś kogo zna się bardzo długo i bardzo dobrze nie można powiedzieć, że jego pomysł nie jest wspaniały.&lt;br /&gt;Ech, to dopiero trudne. Niby przyjaciel powinien zrozumieć. Ale gdy chce dobrze dla nas i robi coś w dobrej wierze, choć my już teraz wiemy, że to się nie uda?&lt;br /&gt;Powiem tak -płakać mi się chce, bo od lat chciałabym być jesienią właśnie w TYCH górach. To chyba jedyne miejsce w Polsce za którym tęsknię. W tym roku z powodu zmiany miejsca zamieszkania środki na wakacje drastycznie się skurczyły. Padła fantastyczna propozycja. Już sobie to wszystko wyobraziłam, a tu okazuje się, że propozycja się "rozrosła" i naprawdę w tej postaci nie jest do zaakceptowania. Już nie byłby to wypoczynek, luz-bluz, robimy_co_chcemy, o nie, nawet nie chcę sobie za bardzo rozmyślać co by było. Ale te zastrzeżenia czy jak to tam nazwać nie pojawią się w żadnej dyskusji. Czasem jednak nie da się inaczej.&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że mnie też tak niektórzy oszczędzają:D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-6611908452203677081?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/6611908452203677081/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=6611908452203677081&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/6611908452203677081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/6611908452203677081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/04/towarzysko.html' title='Towarzysko'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-3076790624578518425</id><published>2009-04-05T13:59:00.002+02:00</published><updated>2009-04-05T14:16:40.693+02:00</updated><title type='text'>Oko proroka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/SdidMmmsoeI/AAAAAAAAABo/hOaD7OAY5UA/s1600-h/IMG_1516.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/SdidMmmsoeI/AAAAAAAAABo/hOaD7OAY5UA/s320/IMG_1516.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321175799585087970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 12px; font-family: verdana; color: rgb(67, 81, 105);"&gt;Symbolizuje oko Opatrzności Bożej, chroniące przed tzw. „złym okiem”, zawiścią, zazdrością oraz wszelkim nieszczęściem. Oko proroka chroni przede wszystkim przed „złym spojrzeniem” innych - negatywną energię tudzież złe życzenia odbija od osoby posiadającej ten talizman i odsyła z powrotem do ich nadawcy. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.okoproroka.pl/oko_proroka.php"&gt;http://www.okoproroka.pl/oko_proroka.php&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całe życie człowiek ma różne talizmany, rzeczy, które uważa za przynoszące mu szczęście.&lt;br /&gt;Też takie miałam i mam, zmieniają się w zależności od wieku i okoliczności:-)&lt;br /&gt;Czasem myślę, że to po prostu jakieś przyzwyczajenie. Na przykład pierścionek. Noszę tylko jeden, srebrny z bursztynem. I od jakichś ośmiu, dziewięciu lat nic innego. A wcześniej chyba tylko na kciukach nie miałam pierścionków:-)&lt;br /&gt;Nie oznacza to, że mi się nie podobają jakieś, podobają, mierzę i brak zdecydowania co dalej.&lt;br /&gt;Nigdy się nie zastanawiam czy mój pierścionek pasuje do tzw. reszty czy też nie, jest on elementem stałym. Nie traktuję go jednak jako rzecz przynoszącą szczęście. Tak naprawdę to mam dość sceptyczny stosunek do takich spraw. Wierzę w zbiegi okoliczności, ale nie w to, że kamyk, sweter czy konkretne buty przyniosły mi szczęście.&lt;br /&gt;Pewne rzeczy mogą sprawiać, że wygodnie się czuję, pewniej, ale nie są odpowiedzialne za jakieś tam wydarzenia.&lt;br /&gt;Jakieś drobiazgi mają dla mnie znaczenie ze względu na to od kogo je dostałam, z kim mi się kojarzą, o czym mi przypominają.&lt;br /&gt;Dlatego gromadzę pamiątki:-)&lt;br /&gt;Żal mi tylko tego, że przez te wszystkie przeprowadzki część rzeczy uległa zniszczeniu albo też wydawała mi się niepotrzebna, albo że czasem za bardzo się przyłożyłam do porządków.&lt;br /&gt;To oko proroka dostałam z dobrego serca, kupione z myślą o mnie, nie jest więc tylko pamiątką przywiezioną z dalekiego miejsca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-3076790624578518425?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/3076790624578518425/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=3076790624578518425&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/3076790624578518425'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/3076790624578518425'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/04/oko-proroka.html' title='Oko proroka'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/SdidMmmsoeI/AAAAAAAAABo/hOaD7OAY5UA/s72-c/IMG_1516.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-2167597948518406382</id><published>2009-04-04T11:48:00.004+02:00</published><updated>2009-04-05T02:44:29.140+02:00</updated><title type='text'>Kryminalnie</title><content type='html'>Pojawiła się nowa książka Marka Krajewskiego. Niestety napisał ją razem z Mariuszem Czubajem.&lt;br /&gt;Pierwsza ich wspólna historia kryminalna traktująca o komisarzu Paterze jeszcze nie była najgorsza. Owszem, do Mocka to mu (Paterowi) daleko, ale czytać się dało bez irytacji.&lt;br /&gt;"Róże cmentarne" mnie dość porządnie rozczarowały. To taka sobie historyjka kryminalna, dobra może na scenariusz "07 zgłoś się", ale gdzie  jej do książek napisanych samodzielnie przez Krajewskiego.&lt;br /&gt;Bardzo lubię jego historie o Breslau i Mocku. Miasto tam też jest pełnoprawnym bohaterem wydarzeń. Mock, nie wzbudzający sympatii, niby odpychający ale postać wyrazista. Wszystkie opisy bardzo staranne, plastyczne, czytałam z zainteresowaniem, trudno było mi się oderwać od książki.&lt;br /&gt;"Róże cmentarne" - książka teoretycznie ma wszystko co potrzeba kryminałowi, ale też w żaden sposób się nie wyróżnia spośród innych.&lt;br /&gt;Główny bohater, Jarosław Pater, to taka trochę oferma życiowa. Niby inteligentny, błyskotliwy a jakoś nie wzbudza mojej sympatii, nie "kibicuję" mu. Przyznam szczerze, że przeczytałam tę książkę do końca, bo jest dość krótka i nie zajęło mi to za dużo czasu. Ale intryga nie wydawała mi się jakaś szczególnie interesująca.&lt;br /&gt;Oddzielny temat to relacje damsko-męskie w tej książce, śmieszne, po prostu śmieszne..&lt;br /&gt;Mam jeszcze książkę którą M.Czubaj napisał sam, w tej chwili nie planuję jej czytać, trudno mi uwierzyć, że może być dobra:-)&lt;br /&gt;Nadal jednak czekam na książki Marka Krajewskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wcześniej przeczytałam też zachwalaną wszędzie, naprawdę wszędzie powieść Stiega Larssona "Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet".&lt;br /&gt;Dwa dni mi zajęło jej przeczytanie, a ma ona swoją objętość:-)&lt;br /&gt;Trafiło na bezsenne noce i trochę wolnego czasu. Na początku trochę denerwowało mnie tłumaczenie. Nie lubię gdy np. FBI tłumaczy się na CBŚ, jakieś szwedzkie instytucje rządowe, policyjne dostały polskie nazwy, bezsensu. Tak samo trudno mi uwierzyć, że Szwed używa zwrotu "wsio rawno". Wolę gdy takie rzeczy pozostają bez tłumaczenia niż gdy tłumacz dorzuca od siebie:-).&lt;br /&gt;Potem starałam się już nie zwracać uwagi na te drobiazgi, aby sobie nie psuć przyjemności wgłębiania się w losy bohaterów. Najlepsza postać tej książki to na pewno Lisbeth Salander. Autor tylko trochę o niej opowiedział, jej przeszłość nie jest jasna. Domyślam się, że w kolejnych dwóch tomach przedstawi Lisbeth czytelnikom do końca. To wg mnie dobry pomysł.&lt;br /&gt;Opisana w "Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet" historia jest wciągająca, nużące może być nieco drzewo geneologiczne rodziny Vangerów, ale da sie przez to przejść:-).&lt;br /&gt;Kolejna część Millenium ma się niebawem ukazać w Polsce, ostatnia przewidziana jest jesień.&lt;br /&gt;Nie mogłam nie porównać Larssona z Mankellem.&lt;br /&gt;Gdy czytałam recenzje dotyczące książki Larssona wiele razy pojawiało się tam stwierdzenie, iż "lepsze od powieści o Wallanderze".&lt;br /&gt;Ja mam inne zdanie. Powiedzialabym, że to ten sam poziom, wysoki. Książki Mankella o Wallanderze są nierówne. Te pierwsze są słabsze, choć zdecydowanie warto je przeczytać i nie jest to czas stracony. Widać jednak, że z każdą kolejną książką Mankell się rozwija.&lt;br /&gt;Na przykład "Piąta kobieta" bardziej mi się podoba niż "Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zasadzie trudno abym napisała, że "Róże cmentarne" to udana książka- czytałam ją zaraz po&lt;br /&gt;Larssonie..&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-2167597948518406382?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/2167597948518406382/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=2167597948518406382&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/2167597948518406382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/2167597948518406382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/04/kryminalnie.html' title='Kryminalnie'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-5015034849095177643</id><published>2009-03-29T01:26:00.003+01:00</published><updated>2009-03-29T03:22:42.858+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tygrysie oko'/><title type='text'>myśli niezwiązane</title><content type='html'>Jednak mały dołek. A może i większy.&lt;br /&gt;Minie jak wszystkie te które już były, tylko że sama muszę nad tym popracować.&lt;br /&gt;W piątek minęło równe osiem lat od wyjazdu z PL.&lt;br /&gt;Bilans chyba na plus, pomimo wszystko.&lt;br /&gt;Nadal uważam, że był to wtedy bardzo dobry moment na zmianę, jakąś konkretną.&lt;br /&gt;Wiele razy żałowałam, że nie były to przenosiny w jakieś bardziej odległe miejsce, zostawienie za sobą paru spraw jednak dobrze robi.&lt;br /&gt;Dziś  o dwie rzeczy będąc tutaj bardziej bym się postarała.&lt;br /&gt;Czasami było mi żal kontaktów towarzyskich. Jednak czas sam zadecydował które okazały się silne. Z wieloma osobami to i te osiem lat nie gadałam, przykro to napisać, ale nie odczuwam jakiegoś szczególnego braku. Gorzej gdy kogoś się nie widzi 3-4 lata i spotkany przypadkiem pyta "i co słychać". I co temu komuś odpowiedzieć, aby nie było chwaleniem się:-), albo narzekaniem.&lt;br /&gt;A część osób właśnie oczekuje narzekań. Ostatnio kolega mnie wypytywał mailowo czy dopadł mnie światowy kryzys. I nie było to pytanie zadane przy okazji maila, zadał je w paru mailach i stanowiło zasadniczą część tego maila. W końcu odpisałam, o tym jak mam się dobrze, nie wiem chyba się trochę obraził. Tak naprawdę miałabym na co ponarzekać, ale dlaczego mam to robić, jak staram się z całych sił wszędzie widzieć te dobre strony?&lt;br /&gt;Teraz na przykład czuję jak coś mnie łamie i to idzie mi też na psychikę, ale wzięłam jakieś witaminy itd i może lada dzień się poprawi i nie rozwinie w nic większego.&lt;br /&gt;Pewnie sama sobie jestem winna, bo czasem ubieram się za lekko, wychodzę z niedosuszonymi włosami i inne takie.&lt;br /&gt;Czeka na mnie zaległa korespondencja, jest potężnym wyrzutem sumienia, ale kompletnie skupić się nie potrafię by odpisać.&lt;br /&gt;Może czas mógłby biec trochę wolniej?&lt;br /&gt;Nie, on nawet dziś przyspieszy:-(&lt;br /&gt;W nocy śniło mi się znów latanie, samolotami oczywiście. Częsty mój sen, loty są połączone z widokiem statków kosmicznych. Na przykład widoczny na niebie wybuch rakiety kosmicznej, jakieś problemy z stacją kosmiczną. Albo lecę samolotem i z niego widzę satelity, promy kosmiczne itd. Często mój lot samolotem jest stresujący, a to awaryjne lądowanie, a to lecimy bardzo nisko nad domami, a to jakieś inne cuda. Nigdy nic mi się nie dzieje złego, ale czuję strach, lęk.&lt;br /&gt;Dziś miałam jakiegoś towarzysza podczas lotu i pomimo problemów technicznych bardziej byłam skupiona na rozmowie. Podczas snu wiedziałam kto to jest, ale po obudzeniu ledwo sobie kojarzyłam wygląd. Ale lepszy we śnie obcy znajomy:-), niż ktoś kogo się zna a za nim nie przepada(mam na myśli sytuację gdy we śnie jest to ktoś dla mnie ważny). Wystąpiło też mieszkanie rodzinne. Chyba żadne więcej w moich snach nie bierze udziału. Zawsze wszystko odbywa się w moim starym pokoju, kuchni.. a czasem w śnie wiem, że mieszkają tam obecnie obcy ludzie.&lt;br /&gt;Czyli rodzinne mieszkanie i gwiezdne wojny(reaganowskie) głęboko siedzą mi w głowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na poprawę humoru poszłam tam gdzie było mi najłatwiej, czyli pobliskiej galerii handlowej. Błąd, w sobotę to jest bardzo zły pomysł.&lt;br /&gt;Ale zajrzałam tu i tam, świetnie wyglądające jasnofioletowe sztruksy na ulotce na żywo mnie rozczarowały. Poszerzona jak lubię nogawka, ale wytarcie w okolicy kolana plus niby to pogniecenia, kto to wymyśla??&lt;br /&gt;Inne spodnie w interesujących kolorach były w fasonach których nie lubię. Chyba też mój nastrój podziałał w ten sposób, że wszystko wyglądało zbyt młodzieżowo, tzn to co mi się na pierwszy rzut oka podobało.&lt;br /&gt;Kupiłam za to bransoletkę z kamienia tygrysie oko:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kamienie.czarymary.pl/Tygrysie_Oko.html"&gt;http://www.kamienie.czarymary.pl/Tygrysie_Oko.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;niby to kamień związany z moim znakiem zodiaku. Tylko czy to co kupiłam to prawdziwy kamień? Taki niedowiarek ze mnie:-)&lt;br /&gt;Przy okazji kupiłam koszulkę z pyskiem tygrysa, a raczej taką wariacją na temat tygrysiego pyska.&lt;br /&gt;A w drodze powrotnej sobie myślałam, że takie to kulturalne rozrywki mam w tym roku:-)&lt;br /&gt;Dobrze, że przynajmniej te książki się pojawiły..&lt;br /&gt;Naprawdę wstyd przyznać, ale czasem czuję się jak na kulturalnej pustyni. To oczywiście fałszywe wyobrażenie, jest mnóstwo interesujących wydarzeń, to raczej mobilizacja jest problemem. W tym mieście po prostu nic mi się nie chce robić.&lt;br /&gt;Ale postaram się i przypomnę sobie co takiego w tym roku zrobiłam co można by  uznać za wydarzenie kulturalne. W porównaniu z poprzednimi latami ostatnie trzy są dość słabe.&lt;br /&gt;I nagle zrobiła się dziwna godzina, co za głupota z ta zmianą czasu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-5015034849095177643?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/5015034849095177643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=5015034849095177643&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/5015034849095177643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/5015034849095177643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/03/mysli-niezwiazane.html' title='myśli niezwiązane'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-464554473223387986</id><published>2009-03-27T22:33:00.002+01:00</published><updated>2009-03-27T22:46:15.204+01:00</updated><title type='text'>Nowe książki</title><content type='html'>Ile z tego zestawu okaże się rozczarowaniem?&lt;br /&gt;Większość to kryminały, książki sensacyjne, ciekawe czy to oznacza, że staję się mało wymagającym czytelnikiem:-)&lt;br /&gt;Przyznaję, że z poprzedniego stosu książkowego nie wszystko zdążyłam przeczytać. Niektóre z książek są dość przygnębiające i muszę mieć odpowiedni nastrój by się do nich zabrać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tych już mam książkę-kandydatkę, ale z czytaniem poczekam do jutra, dziś postanowiłam iść wcześnie spać. I to zaraz, jednak nic tej nocy nie odespałam i cały czas myślę tylko o tym by się już położyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/Sc1GTHC94zI/AAAAAAAAABA/qJDyc629DyY/s1600-h/IMG_1363.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/Sc1GTHC94zI/AAAAAAAAABA/qJDyc629DyY/s320/IMG_1363.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5317984029117375282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-464554473223387986?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/464554473223387986/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=464554473223387986&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/464554473223387986'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/464554473223387986'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/03/nowe-ksiazki.html' title='Nowe książki'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/Sc1GTHC94zI/AAAAAAAAABA/qJDyc629DyY/s72-c/IMG_1363.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-2697502433052935869</id><published>2009-03-27T01:30:00.002+01:00</published><updated>2009-03-27T02:13:04.264+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Książki odstawione</title><content type='html'>Jakiś czas temu zaczęłam czytać książkę Kena Folleta, Filary ziemi.&lt;br /&gt;Zanim ją zamówiłam, to oczywiście zerknęłam na jakieś opinie, w różne miejsca. Wydawało mi się, że książka jak najbardziej mogąca mnie zainteresować.&lt;br /&gt;Czytałam wcześniej inne książki tego autora i nie byłam zawiedziona.&lt;br /&gt;Tym razem jest inaczej. Usiłuję się wczuć w klimat, wciągnąć w akcję, nie czuję absolutnie żadnego zainteresowania typu "co dalej będzie".&lt;br /&gt;Którejś nocy z braku chęci do snu w jednym rzucie przeczytałam jakiś kawałek tej książki. Przez wiele kolejnych dni do niej nie spojrzałam. To już jest ważny sygnał:-)&lt;br /&gt;Oczywiście na "nie".&lt;br /&gt;W końcu zaczynam kontynuować czytanie bojąc się, że zapomnę o co tam chodziło.&lt;br /&gt;Nuda, wszystko ciągnie się jak flaki z olejem, a moje rozczarowanie wzrasta.&lt;br /&gt;Wczoraj odłożyłam książkę na półkę. Może jeszcze nie nadszedł jej czas?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś nie odłożyłabym książki bez przeczytania jej do końca, tak samo jak nie wyszłabym z kina przed końcem filmu.&lt;br /&gt;Jednak pojawiły się książki w które naprawdę nie potrafiłam się wczytać. Wiele z nich to wręcz kultowe powieści. Początkowo wstyd było mi przed samą sobą, że się poddaję. A może, że mam za wąski umysł i przez to nie pojmuję wielkości danej lektury?&lt;br /&gt;Ostatecznie sama musiałam sobie odpowiedzieć czym dla mnie jest czytanie.&lt;br /&gt;Pierwsze skojarzenie - przyjemność. I niech tak zostanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdarzyło mi się, że wróciłam do porzuconej książki. Polecone mi "Życie Pi" rok czekało. Pierwsze podejście było porażką. Obecnie to jedna z moich najukochańszych książek. Czytając ją denerwowałam się tym, że ona się w końcu skończy. Z jednej strony chciałam ją przeczytać od razu, z drugiej delektować się nią.&lt;br /&gt;Ta książka to jedyny udany mój powrót:-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze sądziłam, że lubię angielskie poczucie humoru, a tu rozczarowanie książką Clarksona. Do tej pory się zastanawiam co mnie pokusiło aby to kupić??&lt;br /&gt;Akurat to kupiłam osobiście, tzn miałam wcześniej książkę w ręku. Mogłam więc przeczytać parę stron przed podjęciem decyzji. Teraz stoi na półce i wątpię bym do tej książki zajrzała.&lt;br /&gt;Albo niby tryskająca humorem "Z wąskim psem do Carcassonne" Terry Darlingtona, każdy opis tej książki to zachwyty.&lt;br /&gt;Jak więc się oprzeć i nie kupić? W dodatku część książki dotyczy podróżowania po Francji, to było kuszące.&lt;br /&gt;Znalazłam zabawne fragmenty, były wplecione w fragmenty mnie irytujące.&lt;br /&gt;Głównie narzekanie autora mnie irytowało, nic mu się nie podobało. Całe to podróżowanie wydawało mi się więc przygnębiające a nie radosne. W momencie gdy zaczęli płynąć francuskimi kanałami zrobiło się lepiej, tylko, że ja już byłam zniechęcona i któregoś wieczora zamiast tej wesołej książki wzięłam kryminał Mankella. Już do Darlingtona nie wróciłam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-2697502433052935869?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/2697502433052935869/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=2697502433052935869&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/2697502433052935869'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/2697502433052935869'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/03/ksiazki-odstawione.html' title='Książki odstawione'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-7924736089728028653</id><published>2009-03-25T23:58:00.007+01:00</published><updated>2009-03-26T03:10:28.625+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Korn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Faith No More'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Clan of  Xymox'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MGMT'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Guns&apos;n Roses'/><title type='text'>Bez muzyki sie nie da żyć</title><content type='html'>Niech ktoś weźmie ode mnie Oracular Spectacular, a w zamian da coś nowego, najlepiej stworzonego przez tych samych ludzi.&lt;br /&gt;:-)&lt;br /&gt;Muzyka jest jednak jak najlepszy narkotyk, najbezpieczniejsze uzależnienie.&lt;br /&gt;Już oczywiście sprawdziłam czy w okolicy nie szykuje się jakiś występ na żywo - nie szykuje.&lt;br /&gt;Festiwale latem, ale to nigdy mnie za bardzo nie pociągało. Zbyt dużo przypadkowych osób, czasem nieznających wykonawców, ich twórczości i nawet czasem czułam się jakby głupio za taką widownię.&lt;br /&gt;Za to że nie docenią. Że artysta będzie miał przez to  złe samopoczucie, wiadomo koncert na tym ucierpi.&lt;br /&gt;Choć na pewno artystów takie spędy nakręcają, tłum plus minus 100 tysięcy może działać mobilizująco, adrenalina rośnie.&lt;br /&gt;Zdecydowanie wolę mniejsze koncerty, jako widz oczywiście.&lt;br /&gt;Na razie będę więc tylko sprawdzać czy MGMT nie planuje jakichś klubowych występów na najbliższym terenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś nawet zastanawiałam się nad tym ile płyt mnie tak prześladowało jak Oracular Spectacular.&lt;br /&gt;Pierwsza jaka przychodzi mi na myśl to "The Real Thing" Faith No More. Słuchałam jej aż kaseta po prostu odmówiła współpracy. To był czas magnetofonu Kasprzak i kaset, które wszystkie okazały się pirackimi. Myślę, że ta płyta się nie zestarzała choć ma już 20 lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 51, 204);"&gt;(długa chwila zastanowienia się nad upływającym czasem)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jednak straszne, że ta płyta ma tyle lat. Dla wielu młodszych osób FNM to na przykład nie "Epic", a "Easy", z czego większość i tak nie wie, że jest to cover!&lt;br /&gt;I pamiętam to podniecenie gdy nagle w tv pojawiło się video do "Epic", a Mike Patton okazał się takim interesującym mężczyzną, w dodatku z włosami słusznej długości.&lt;br /&gt;W tamtym czasie to przecież była podstawa:-)&lt;br /&gt;&lt;embed id="VideoPlayback" src="http://video.google.com/googleplayer.swf?docid=7340998985440401233&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=true" style="width:400px;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie gust uległ sporej zmianie, ale nadal uważam, że jest bardzo charyzmatycznym artystą.&lt;br /&gt;FNM to też mój pierwszy pierwszy koncert.. Patton wtedy zaskoczył wszystkich swoim nowym imidżem. Emocje z powodu tego koncertu miałam wielkie.&lt;br /&gt;Najbardziej z wszystkich płyt FNM lubię jednak "Live at Brixton Academy".&lt;br /&gt;Pamiętam też moje rozczarowanie gdy w moje ręce wpadła ksiązeczka z tłumaczeniami tekstów z "The Real Thing", motyw przewodni ćpanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja najczęściej odtwarzaną płytą jest na pewno "Notes from the Underground" Clan of Xymox.&lt;br /&gt;Pamiętam ten czas gdy po prostu nie byłam w stanie włączyć czegoś innego. Stałam i wybierałam z półki wiedząc, że nie chcę tak naprawdę słuchać niczego innego.&lt;br /&gt;Nigdy nie poczułam znudzenia tą płytą. Teraz jakbym ją puściła, to pewnie na jednym razie też by się nie skończyło. Ale teraz muszę mieć odpowiedni nastrój by pomyśleć o niej. Mieć chęć na zanurzenie się w takim specyficznym smutku, tęsknocie, trudno to sprecyzować.&lt;br /&gt;Inne płyty CoX też bardzo lubię. "Notes.." zawsze będzie dla mnie ta najlepszą.&lt;br /&gt;Już parę razy byłam blisko by posłuchać CoX na żywo, zawsze coś krzyżowało te plany.&lt;br /&gt;Z jednej strony bym bardzo chciała, z drugiej - jak zawsze obawa przed rozczarowaniem.&lt;br /&gt;Nie ma nic gorszego niż ulubiony wykonawca nieradzący sobie na scenie.&lt;br /&gt;Teledyski Clan of Xymox wg mnie nie są najlepsze - nie oddają tej muzyki jak należy. Żaden z widzianych mi się nie spodobał. To też jeden z tych zespołów które zdecydowanie wolę słuchać niż oglądać - w tym sensie, że nigdy nie zwracałam uwagi na wygląd wykonawców, mogliby siedzieć na wprost mnie i nie wiedziałabym, że to oni.&lt;br /&gt;Znalazłam moją ulubioną piosenkę z " Notes..", ktoś ja wrzucił na You Tube tylko z obrazkiem. Może być.&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/H8DavgDTSlA&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/H8DavgDTSlA&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Untouchtables" Korn, to kolejna z płyt, którą męczyłam dość długo, na okrągło. Jeszcze był to czas, że nosiłam discmana, więc chodząc ulicami byłam nieco oderwana od rzeczywistości, skupiałam się tylko na tym co słyszę. No ale jakoś to przeżyłam:-)&lt;br /&gt;Przyznaję, że wcześniej Korn mnie nic a nic nie interesował, nawet bym nie pomyślała, że kiedyś przyznam, że podoba mi się ich płyta. Żadna ich inna płyta mnie już tak jednak nie zainteresowała.&lt;br /&gt;W "Untouchables" lubię moc, to uderzenie wyzwalające ochotę na rozwalenie czegoś, załatwienie paru spraw szybkim ruchem. Cóż, w każdym drzemie i ta jego zła strona. &lt;br /&gt;W jakiś sposób ta płyta działała na mnie oczyszczająco, im głośniej jej słuchałam tym efekt był lepszy.&lt;br /&gt;I gdy Korn pojawił się w moim mieście bez zastanowienia poszłam na koncert, który od pierwszych minut zakwalifikował się do mojej trójki najbardziej nieudanych koncertów.&lt;br /&gt;Co jednak do płyty mnie nie zniechęciło:-)&lt;br /&gt;Teledysk, niestety zespół w nim sie pokazuje:-)&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Ryfwfc_946w&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Ryfwfc_946w&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niby nie czekałam na nowe Guns'n Roses, ale jak się już pojawiła latami zapowiadana płyta, to po prostu ją kupiłam. I nawet nie zauważyłam kiedy spodobała mi się tak, że ciężko było mi puścić coś innego, odwyk sobie wtedy zrobiłam starymi płytami Gunsów.&lt;br /&gt;Jednak ten cholerny sentyment we mnie siedzi. Co w "Chinese Democracy" mnie ujęło nie napiszę, bo po prostu nie wiem.&lt;br /&gt;Dobrze mi się tego słucha. Jak parę dni temu przeczytałam, że Axl jednak zdecydował się na koncerty, to pomyślałam, że jednak chciałabym byc uczestnikiem tego wydarzenia. Wiem, że on na żywo nie jest jakimś wybitnym wokalistą. Trochę też zdziwaczał, delikatnie ujmując. Ale to przecież IDOL z moich nastoletnich czasów, a nawet i trochę późniejszych.&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/82c-ylz6B_M&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/82c-ylz6B_M&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Policzyłam niedawno ile on obecnie ma lat, coś mi się wydaje, że i jemu wynik trudno zaakceptować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście o wielu płytach nie wspomniałam, trochę wybiórczo temat chyba potraktowałam.&lt;br /&gt;O płycie MGMT teraz już nic nie napiszę, bo chyba o niej to jeszcze napiszę całkiem oddzielnie, jak już mi zafascynowanie trochę opadnie.&lt;br /&gt;A utwór dnia to zdecydowanie "The Handshake".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałam napisać o książce z którą się trochę męczę a wyszło muzycznie.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-7924736089728028653?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/7924736089728028653/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=7924736089728028653&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/7924736089728028653'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/7924736089728028653'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/03/niech-ktos-wezmie-ode-mnie-oracular.html' title='Bez muzyki sie nie da żyć'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-4880617170556899107</id><published>2009-03-24T02:10:00.003+01:00</published><updated>2009-03-24T02:26:39.635+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zdenerwowanie'/><title type='text'>Nerw</title><content type='html'>I jak iść w spokoju spać?&lt;br /&gt;Prawie się udało, tylko jeszcze zauważyłam wiadomość na naszej-klasie.&lt;br /&gt;Oczywiście nic co by ucieszyło(czemu mnie to nie dziwi?), żona ojca się wyprodukowała.&lt;br /&gt;Banalna sprawa, nie warto w szczegół wchodzić, ale jej wiadomości działają na mnie jak płachta na byka. Czytam i zawsze myślę: WTF????&lt;br /&gt;I teraz też przez głowę przetaczają mi się same zdania z słowami powszechnie uznanymi za wulgarne.&lt;br /&gt;Moja główna pretensja, to taka, że spieprzyła mi wieczorny-nocny nastrój i pójdę spać zła.&lt;br /&gt;O co tej kobiecie chodzi, to nawet moja mądralińska siostra nie wie. Choć może właśnie jej zlecę wybadanie sprawy:-)&lt;br /&gt;Dorośli ludzie a prowadzą jakieś dziwaczne gierki.. do rana to pewnie zapomnę, inne sprawy zajmować mnie będą.&lt;br /&gt;I co teraz zajrzę na profil, to będę ją widzieć - może zadziałać z chirurgiczną precyzją i ją po prostu usunąć z listy.. ta, tak sobie pomyślę, bo wiadomo, że tego nie zrobię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może te dawne czasy nie były wcale takie złe.. list szedł około tygodnia, żeby zadzwonić poza miasto trzeba było dodzwonić się do tzw. międzymiastowej. Aż chwilami mi żal, że to minęło:-)&lt;br /&gt;Teraz z każdej strony ataki informacyjne i w 90 procentach nie od tych osób co trzeba.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-4880617170556899107?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/4880617170556899107/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=4880617170556899107&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/4880617170556899107'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/4880617170556899107'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/03/nerw.html' title='Nerw'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-2268001101018013447</id><published>2009-03-23T12:22:00.005+01:00</published><updated>2009-03-23T23:54:00.388+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Time To Pretend tłumaczenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MGTM'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andy VanWyngarden'/><title type='text'>Time To Pretend</title><content type='html'>&lt;i&gt;I'm feelin' rough I'm feelin' raw I'm in the prime of my life&lt;br /&gt;Let's make some music make some money find some models for wives&lt;br /&gt;I'll move to Paris, shoot some heroin and fuck with the stars&lt;br /&gt;You man the island and the cocaine and the elegant cars&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;This is our decision to live fast and die young&lt;br /&gt;We've got the vision, now let's have some fun&lt;br /&gt;Yeah it’s overwhelming, but what else can we do?&lt;br /&gt;Get jobs in offices and wake up for the morning commute?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Forget about our mothers and our friends&lt;br /&gt;We were fated to pretend&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I'll miss the playgrounds and the animals and digging up worms&lt;br /&gt;I'll miss the comfort of my mother and the weight of the world&lt;br /&gt;I'll miss my sister, miss my father, miss my dog and my home&lt;br /&gt;Yeah I'll miss the boredom and the freedom and the time spent alone&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;But there is really nothing, nothing we can do&lt;br /&gt;Love must be forgotten. Life can always start up anew&lt;br /&gt;The models will have children, we'll get a divorce,&lt;br /&gt;we'll find some more models, Everything must run its course&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We'll choke on our vomit and that will be the end&lt;br /&gt;We were fated to pretend&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;W sieci nawet sporo tłumaczeń, przejrzałam parę i to poniżej wydaje mi się najlepsze.&lt;br /&gt;Większość była taka dosłowna, jakby tłumaczący nie zdawali sobie sprawy że piosenka to w końcu poezja...&lt;br /&gt;W słowach piosenki widzę dystans do tego szumu jaki się wokół chłopaków zrobił. W sumie póki tak to, widzą nie jest źle:-)&lt;br /&gt;Jak się obudziłam, to miałam jeszcze głowę pełną tej płyty, pierwszą rzeczą było jej ponowne odtworzenie.&lt;br /&gt;dobra jakość teledysku, znalazłam na niemieckiej stronie spex.de&lt;br /&gt;&lt;a href="http://court13.com/TimeToPretend_480.mov"&gt;http://court13.com/TimeToPretend_480.mov&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;i stamtąd też całkiem fajne zdjęcie&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScgRsSHgKlI/AAAAAAAAAAw/t9Ci854HaEk/s1600-h/MGMT.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 181px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScgRsSHgKlI/AAAAAAAAAAw/t9Ci854HaEk/s320/MGMT.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316518812586093138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Czuję się świeży, czuję się nowy, przeżywam najlepszy okres mojego życia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Zróbmy jakąś muzykę, zróbmy trochę kasy, znajdźmy jakieś modelki na żony&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Przeprowadzę się do Paryża, wstrzyknę sobie trochę heroiny i będę się pieprzył z gwiazdami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Ty zajmiesz się wyspą i kokainą, i gustownymi samochodami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;To nasza decyzja, by żyć szybko i umierać młodo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Mamy wyobraźnię, teraz się zabawmy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Tak, to przytłaczające, ale co innego możemy zrobić?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Dostać posadę w biurze i wstawać na poranny dojazd do pracy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Zapomnijmy o naszych matkach i przyjaciołach&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Naszym przeznaczeniem jest udawanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Będę tęsknił za boiskami i zwierzętami, i za wykopywaniem robaków&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Będę tęsknił za opieką mojej mamy i za znaczeniem świata&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Będę tęsknił za moją siostrą, za moim tatą, za moim psem i moim domem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Tak, będę tęsknił za nudą i wolnością, i za czasem spędzonym samotnie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Ale nie ma naprawdę nic, nic, co możemy zrobić&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Miłość musi zostać zapomniana, życie zawsze może rozpocząć się od nowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Modelki urodzą dzieci, rozwiedziemy się&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Znajdziemy jakieś inne modelki, wszystko musi iść swoją drogą&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Udusimy się własnymi wymiocinami i to będzie koniec&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Naszym przeznaczeniem jest udawanie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;(tłumaczyła Katsy z tlum.blog.onet.pl)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Mam tylko wątpliwości co do przetłumaczenia słowa "playgrounds", wg mnie nie chodzi tu o boiska, a plac zabaw.&lt;br /&gt;I jeszcze zdjęcie na plakat, znalezione na jakimś profilu na myspace&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScgSpa-Sx8I/AAAAAAAAAA4/awUy5R6vE3c/s1600-h/dc3fbc.png"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 259px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScgSpa-Sx8I/AAAAAAAAAA4/awUy5R6vE3c/s320/dc3fbc.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316519862935406530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-2268001101018013447?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/2268001101018013447/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=2268001101018013447&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/2268001101018013447'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/2268001101018013447'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/03/time-to-pretend.html' title='Time To Pretend'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScgRsSHgKlI/AAAAAAAAAAw/t9Ci854HaEk/s72-c/MGMT.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-8821351866584285196</id><published>2009-03-22T17:03:00.005+01:00</published><updated>2009-03-23T02:58:59.557+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Time To Pretend'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MGTM'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Andy VanWyngarden'/><title type='text'>MGMT</title><content type='html'>Od jakiegoś czasu szukałam pewnych utworów, a konkretniej tego kto jest ich wykonawcą.&lt;br /&gt;Okazuje się, że to jeden wykonawca i to jest w zasadzie bardzo dobra wiadomość.&lt;br /&gt;Nazwa duetu obiła mi się o uszy, ale naprawdę nic mi nie mówiła.&lt;br /&gt;Nawet byłam pewna, że to jakaś angielska grupa:-)&lt;br /&gt;Zaskoczenie, całkiem młodzi ludzi z Brooklynu.&lt;br /&gt;Już wiem jaką płytę sobie zakupię w najbliższym czasie. Przesłuchałam ją dziś naprawdę wiele razy i zdecydowanie jej chcę.&lt;br /&gt;Poszukałam trochę na You Tube, jest teledysk nieoficjalny, który chyba już został uznany za oficjalny:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bIEOZCcaXzE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/bIEOZCcaXzE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;br /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak moim teledyskiem roku, bo wątpię aby jakiś inny się pojawił godny tego określenia, zostaje "Time To Pretend",&lt;br /&gt;nie da się wkleić, ale można obejrzeć tutaj:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.whoismgmt.com/?territory=gb"&gt;http://www.whoismgmt.com/?territory=gb&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;zakładka videos&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co mi się tam tak podoba? Ta realizacja czyichś wyobrażeń, chwilami może i trochę chorych, ale czy zawsze w głowie ma się normalne wizje? Zdaje sobie sprawę, że to wizje po wypaleniu zbyt wielu środków odurzających, jednak i bez tego można mieć w głowie kalejdoskop zmieniających się obrazów i to bardzo dziwacznych -  to wiem z autopsji.&lt;br /&gt;Czasami tak umysł się zachowuje, sam skacze z jednej bzdury na drugą, a to co się tworzy w głowie nie jest zbyt mądre, logiczne itd., wystarczy pozwolić biec myślom bez jakiejś kontroli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obraz z "Time To Pretend" luźno skojarzył mi się z przedstawionym w pewnym francuskim filmie bad-tripem. Tam jednak zmierzało to w stronę tragedii.&lt;br /&gt;Ten film to "99francs",  opowiada o pracy w wielkiej agencji reklamowej. Opisywany często jako komedia, cóż ja go tak nie odebrałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;MGMT jak na razie koncertują na festiwalach, w Europie się pojawili, może niebawem jakaś oficjalna trasa koncertowa..&lt;br /&gt;Da się jednak zauważyć, że koncerty są "pod wpływem", zastanawiam się czy sukces ich trochę nie przerośnie. Mogliby pozostać trochę bardziej niszowi:-)&lt;br /&gt;Jakieś 15 lat temu taki  Andrew VanWyngarden byłby moim idolem na sto procent!&lt;br /&gt;Plakat na ścianie i te sprawy.&lt;br /&gt;Za tą pozorną niewinność wypisaną na twarzy, nieład na głowie, ogólnie prezencja która nie pozostawia obojętnym.&lt;br /&gt;(napisałam wcześniej 10 lat temu, ale teraz się zastanawiam czy nawet nie powinnam napisać 20 lat temu..)&lt;br /&gt;Muzycznie mnie opętało, być może to trafiło na moment gdy potrzeba mi jakiegoś zapamiętania w beztroskiej zabawie?&lt;br /&gt;Wyskakać się do utraty sił, poczuć maksymalne fizyczne zmęczenie, wesołość o wysokim stężeniu.&lt;br /&gt;Ostatnią płyta która mnie w ten sposób urzekła była "Push the Button" Chemical Brothers, no kiedy to było, lata mineły.&lt;br /&gt;Wtedy też na okragło jej słuchałam, do tej pory żadna z płyt Chemical Brothers mi tak nie pasuje jak tamta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze "Time To Pretend" live&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/e4FPlH__vvY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/e4FPlH__vvY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-8821351866584285196?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/8821351866584285196/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=8821351866584285196&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/8821351866584285196'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/8821351866584285196'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/03/od-jakiegos-czasu-szukaam-pewnych.html' title='MGMT'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-4556027317632865743</id><published>2009-03-22T02:49:00.004+01:00</published><updated>2009-03-22T03:35:02.793+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Supergirl'/><title type='text'>Tytułu być nie musi</title><content type='html'>Jak zwykle mała refleksja po obżarstwie: wiele roboty, chwila jedzenia:-)&lt;br /&gt;Ale goście naprawdę zadowoleni, a jak jeszcze usłyszeli, że kapusta też własnej roboty..&lt;br /&gt;Ta, odcisk od szatkowania ma się dobrze.&lt;br /&gt;Kaczka wyszła idealnie, kapusta tak samo i nieważne, że parę brzydkich słów mi się wyrwało podczas przygotowań.  Najgorsze, że banalna tarta która zawsze idealnie wychodzi dziś była naprawdę średnia. Co nie znaczy, że jej nie pożarto. Ja jednak nie byłam z niej zadowolona.&lt;br /&gt;Czuję się teraz jak po jakimś maratonie.&lt;br /&gt;Dla mnie dodatkową trudnością był język w którym odbywało się spotkanie. Dlaczego wiele osób uczy się języków obcych błyskawicznie, ewentualnie na tyle by porozumieć się bez większych kłopotów, a ja mam takie ograniczone zdolności?&lt;br /&gt;Wysilałam się dziś jak tylko mogłam i dzięki temu nie wyszłam na osobę nietowarzyską. Prawda jest taka, że męczy mnie niemoc wypowiedzenia się swobodnie, szczególnie gdy chciałabym wiele powiedzieć:-)&lt;br /&gt;Prośby o tłumaczenie wiadomo, że są dość męczące.&lt;br /&gt;I trudno być dowcipnym, błyskotliwym.&lt;br /&gt;Choć pamiętam taki wieczór w irlandzkim pubie gdzie prowadziłam ożywioną konwersację po angielsku. Cudem jakimś, cud ten nazywał się 5 wielkich szklanego pewnego zdradliwego napoju. Więcej z takiej pomocy naukowej nie skorzystałam, bo rano myślałam, że głowę mam od kogoś innego. Ciekawe czy w podobnej sytuacji przypomniałby mi się rosyjski:-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecna edycja DSDS, czyli polski Idol, jest jakaś beznadziejna. Spośród tylu kandydatów wybrać tak nijakie osoby. Jeden głosowo się wybija ale i tak nijak mu do zwycięzcy poprzedniej edycji.&lt;br /&gt;Pierwszy raz też poczułam, że nie jestem targetem tego programu.&lt;br /&gt;Mam co najmniej o 10 lat za dużo. Ciekawe, że w tamtym roku ani razu tak nie pomyślałam.&lt;br /&gt;Może trochę producenci przekombinowali, pobrali do programów na żywo niby wyraziste osoby, ale niekoniecznie pasujące na gwiazdę, niekoniecznie utalentowane muzycznie. Chyba będę oglądać z przyzwyczajenia, a wolałabym jak poprzednio - z emocjami.&lt;br /&gt;Smsów z mojej strony teraz nie będzie, to pewne:-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem też który sport zdecydowanie do mnie nie przemawia. Jest to boks. Ani to żadne widowisko, ani podniecania się samą walką nie rozumiem. A i sami zawodnicy prezentują się albo śmiesznie, albo tępo, a czasem obie te rzeczy występują jednocześnie.&lt;br /&gt;I to uczucie, że to wszystko takie wyreżyserowane, ustawione od początku do końca.&lt;br /&gt;A wśród widzów znane twarze, które naprawdę tę walkę przeżywały...&lt;br /&gt;Na przykład wokalista Reamonn, tu w jednej z moich ulubionych piosenek "Supergirl"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Wyco2Uva7hI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Wyco2Uva7hI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wolę jak przeżywa muzykę niż boks:-)&lt;br /&gt;A sama piosenka z tą nutką tęsknoty za Czymś.&lt;br /&gt;Niesprecyzowanym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-4556027317632865743?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/4556027317632865743/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=4556027317632865743&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/4556027317632865743'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/4556027317632865743'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/03/tytuu-byc-nie-musi.html' title='Tytułu być nie musi'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-8854955106659036336</id><published>2009-03-21T13:17:00.004+01:00</published><updated>2009-03-21T13:49:26.741+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fryzjerstwo'/><title type='text'>Sen</title><content type='html'>Sprawa włosów wydaje się być mocno gnębiąca. I to podświadomie. Sen był realistyczny a pobudka zaowocowała bólem głowy, który czekam aż zniknie.&lt;br /&gt;W śnie weszłam do przypadkowego zakładu fryzjerskiego. Na zasadzie przeznaczenia czy co..&lt;br /&gt;Z doświadczenia przecież wiadomo, że przypadkowy zakład fryzjerski nigdy nie jest dobrym wyborem.&lt;br /&gt;W tym zakładzie ze snu panował duży ruch. Siedziały kobiety z farbą na włosach, a kręciła się tam jedna osoba uważająca się za fryzjerka, oj uprzedzam fakty.&lt;br /&gt;Siedziałam jakiś czas wyczekująco, w końcu mnie zauważyła. Poprosiła do mycia - na kolana i mycie włosów w misce. No ludzie u profesjonalisty??&lt;br /&gt;Już wtedy powinnam uciekać, nawet z mokrą głową. Ale człowiek takie ma czasami podejście, że mu głupio, nie wypada..&lt;br /&gt;Zniosłam więc to pseudo mycie włosów, o masażu głowy nawet już nie było mowy.&lt;br /&gt;Potem znów długi czas oczekiwania, wykorzystuje to na rozejrzenie się, klientka obok siedzi i jej pofarbowane włosy mają ohydny żółty kolor.&lt;br /&gt;Pani fryzjerka pyta się jaki życzę sobie kolor: skandynawski blond odpowiadam z pełnym przekonaniem.&lt;br /&gt;Niesie jakąś tubkę farby, żartobliwie mówię, że mam nadzieję, że to nie wyjdzie taki żółty kolor jak u pani obok. Okazuje się, że właśnie to jest skandynawski blond.&lt;br /&gt;Już nie jest mi głupio i mówię wprost, że nie chcę. Ale nie, nie wychodzę, czekam, aż ta pożal się Boże, fryzjerka z moich włosów uformuje jakąś fryzurę. Oczekiwanie na to trwa godziny. Tak, czas płynie, siedzę jakby mnie przymurowano i czekam. A ta pani robi wszystko co się da byle nie ruszyć moich włosów.&lt;br /&gt;I w końcu moja decyzja: wychodzę. Fryzjerka z ulgą to przyjmuje: z pani włosami i tak nic nie da się zrobić.&lt;br /&gt;Cóż za bezczelność:-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawda jest taka, że już nie pamiętam kiedy byłam zadowolona po wyjściu od fryzjera. Zawsze coś nie tak. Czasem na głowie coś co absolutnie nie było spełnieniem moich próśb, zastanawiałam się czasem czy głuchota nie jest jakąś zawodową przypadłością fryzjerów.&lt;br /&gt;Ostatnie parę razy sama sobie podcinałam włosy i nawet byłam zadowolona, ale teraz chce profesjonalisty!&lt;br /&gt;Parę lat temu poszłam do polecanego fryzjera, niby taki magik. Siedziałam tam napięta maksymalnie -ręce mu się tak trzęsły, że szok. Albo czegoś wziął za dużo, albo za mało.&lt;br /&gt;Cięcie bez rewelacji.&lt;br /&gt;Albo fryzjer-gaduła. W dodatku jakiś mitoman. U fryzjera nie oczekuję pogawędki, chcę mieć spokój. A ten nawijał i nawijał, w dodatku oczekiwał jakichś odpowiedzi. Głównie zachwalał siebie i opowiadał jakie ma powodzenie, a mój uśmiech interpretował w sposób niewłaściwy:-)&lt;br /&gt;Fryzura była taka jak on, do niczego.&lt;br /&gt;Zauważyłam, że niektórzy to mają nawet problem z banalnym by się zdawało obcięciem "na jeża", widać to było jak włosy mi odrastały.&lt;br /&gt;Fakt, że kiedyś i sama sobie krzywdę zrobiłam: zrealizowałam marzenie o czerwonych włosach.&lt;br /&gt;One miały ładny kolor parę dni, a potem zmieniły się w jakieś rude odcienie w których bardzo źle się czułam. To też wyleczyło mnie do czerwieni na głowie:-)&lt;br /&gt;Za to niebieskie pasma na jasnych włosach były całkiem udane, tylko że na ten pomysł wpadłam jako kobieta pracująca, dziś wiem, że mogło to być z lekka niestosowne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwa razy miałam też na łbie loki, wiele osób myślało że to moje własne, więc się pocieszam, że może wyglądało to dość naturalnie. Ale never more:-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-8854955106659036336?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/8854955106659036336/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=8854955106659036336&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/8854955106659036336'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/8854955106659036336'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/03/sen.html' title='Sen'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-5153346441832093263</id><published>2009-03-21T00:26:00.017+01:00</published><updated>2009-03-21T03:14:44.672+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ewan McGregor'/><title type='text'>o Ewanie słów kilka.</title><content type='html'>Ewan McGregor będzie  wyspie Uznam gdzie  Polański kręci swój najnowszy film.&lt;br /&gt;Ewan, ktorego znam z wielu filmów, jedne podobały mi się bardziej inne mniej.&lt;br /&gt;Pamiętam niesprecyzowane odczucia podczas oglądania Młodego Adama:-)&lt;br /&gt;Być może gdybym wtedy poczytała troche o tym filmie, to inaczej bym do niego podeszła, a tak była to jednak jakaś mordęga. Choć kusi mnie obejrzeć film ponownie. Może zauważyłabym w nim coś więcej niż wtedy? Z tamtego oglądania zapamiętałam jedną rzecz, ale może nie wypada o tym pisać:-)&lt;br /&gt;Tak naprawdę, to Ewan jako człowiek, a nie aktor zainteresował mnie gdy przeczytałam jego wspomnienia z motocyklowej wyprawy z Londynu do Nowego Jorku(przez między innymi Mongolię).&lt;br /&gt;Wpierw trochę się dziwiłam, że zdecydowali się na aż taką ingerencję kamery itd., bo w tym momencie to już nie jest prywatny wyjazd. Ale też w ten sposób mogli zrealizowac swoje marzenie. Na National Geographic widziałam niektore odcinki z jego i Charleya wyprawy przez Afrykę.&lt;br /&gt;Podziwiam go, że poza aktorstwem ma inne pasje, to zapewne pozwala mu mieć jakiś dystans do tego, że jest aktorem - osobą w jakimś sensie publiczną.&lt;br /&gt;Obrazowo opisał Mongolię, nawet sobie wyobraziłam tamtejszy spokój, możliwość przebywania tylko z naturą, jakiegos wyciszenia, poczucie, że wszystko inne jest odległe i liczy się tylko ten moment gdy jestem ja i przyroda.&lt;br /&gt;Choć wcześniej Mongolia nie jawila mi się jako jakieś szczególnie atrakcyjne miejsce. Ale z Mongolii już w miarę blisko na Syberię..&lt;br /&gt;Oj szkoda, że Ewan nie oferuje się jako przewodnik czy ktoś w tym rodzaju, byłaby spora motywacja by podszkolić się w angielskim i tak wynająć go na wypad syberyjski bądź na Alaskę.&lt;br /&gt;:-)&lt;br /&gt;A na Uznam zawita też Pierce Brosnan, tego to pamiętam z mini serialu Nobel House, diabelnie przystojny tam był. Jako Bond ok, ale wolę zdecydowanie Daniela Craiga w tej roli, głównie za pewne szaleństwo jakie sprzedał tej postaci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od Uznam blisko na Wolin, a kiedyś było to moje wielkie pragnienie się tam znaleźć. W zasadzie nie wiem dlaczego, może dlatego, że wydawało mi się to stosunkowo daleko?&lt;br /&gt;Może kiedyś, choć jakoś nie po drodze mi tamte strony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekam aż jakiś interesujący plan filmowy będzie w mojej okolicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatni raz korzystam z IE, Mozilla przynajmniej mi podkreśla literówki:-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-5153346441832093263?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/5153346441832093263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=5153346441832093263&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/5153346441832093263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/5153346441832093263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/03/o-ewanie-sow-kilka.html' title='o Ewanie słów kilka.'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-8384802630310336612</id><published>2009-03-20T01:22:00.004+01:00</published><updated>2009-03-20T01:46:57.092+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Amy MacDonald'/><title type='text'>Przed snem</title><content type='html'>Zbyt dużo myśli w głowie by zasnąć. Jakoś ciężko je uporządkować. A może lepiej ich właśnie nie porządkować, niech się tak kłębią.&lt;br /&gt;Kiedyś to wydawało się proste - zasnąć a rano w głowie zawsze była większa jasność. Z wiekiem coraz gorzej. Chociaż to pewnie związane jest z niespaniem.&lt;br /&gt;Części moich przemyśleń nie mam komu obecnie opowiedzieć. W zasadzie gdybym wykazała trochę inicjatywy to miałabym:-), ale i mi czasem trudno przychodzi wybranie numeru telefonicznego.&lt;br /&gt;Zresztą szansa na spokojną rozmowę mała, musiałabym trafić w odpowiedni moment. A przyjaciółki dostępne zawsze wtedy gdy śpię:-)&lt;br /&gt;Zostają więc te myśli ze mną jak i te których po prostu nie mogę powiedzieć nikomu. Są osoby które by mnie zrozumiały, ale nie wiem czy pewne rzeczy mówione już na głos nie brzmią bardziej głupio niż gdy tylko się o nich rozmyśla? A ja chcę by nadal wydawały mi się mądre, albo choć trochę mądre.&lt;br /&gt;Puściłam Amy MacDonald, odpowiednie na taką chwilę, brzmi nie nachalnie, miły głos. A teledysk do This Is The Life przypomina mi tylko, to czego nie miałam w swoim okresie dorastania.&lt;br /&gt;Na dworze  zimno, ale niebo całe w gwiazdach, patrząc w górę można poudawać,  że jest się w trochę przyjemniejszym miejscu. Tak zrobiłam i pomyślałam, że najważniejsze to mieć zdrowe ciało, z umysłem, nadmiarem myśli zawsze sobie przecież poradzę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-8384802630310336612?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/8384802630310336612/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=8384802630310336612&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/8384802630310336612'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/8384802630310336612'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/03/przed-snem.html' title='Przed snem'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-8176995357878796549</id><published>2009-03-19T17:52:00.005+01:00</published><updated>2009-03-19T21:06:02.121+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Talk Talk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Such a Shame'/><title type='text'>Wstyd</title><content type='html'>Piosenka która mnie prześladuje od paru dni. Chyba bez jakiegoś szczególnego powodu, tak myśle..&lt;br /&gt;Bardzo ją lubię, jak i wiele innych utworów tego zespołu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4IZyFHG9ZJI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/4IZyFHG9ZJI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;tekst tylko po angielsku, nie znalazłam niestety jakiegoś szczególnie udanego tłumaczenia na polski. a sama też sobie z tym nie poradzę:-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Such a shame to believe in escape&lt;br /&gt;A life on every face&lt;br /&gt;But thats a change, until I’m finally left with an "8"&lt;br /&gt;Tell me to relax I just stare&lt;br /&gt;Maybe I don’t know if&lt;br /&gt;I´ll should change a feeling that we share&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;It’s a shame (such a shame)&lt;br /&gt;Number me with rage, it’s a shame (such a shame)&lt;br /&gt;Number me in haste (such a shame)&lt;br /&gt;This eagerness to change...it´s a shame&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The dice decide my fate, that’s a shame&lt;br /&gt;In these trembling hands my faith&lt;br /&gt;tells me to react&lt;br /&gt;"I don’t care"&lt;br /&gt;Maybe it’s unkind if I´ll should change&lt;br /&gt;a feeling that we share&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;It’s a shame ( such a shame)&lt;br /&gt;Number me with rage,it´s a shame ( such a shame)&lt;br /&gt;Number me in haste (such a shame)&lt;br /&gt;This eagerness to change...such a shame&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tell me to relax I just stare&lt;br /&gt;Maybe I don’t know if&lt;br /&gt;I´ll should change a feeling that we share&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;It’s a shame (such a shame)&lt;br /&gt;Number me with rage, it’s a shame ( such a shame)&lt;br /&gt;Number me in haste, it’s a shame (such a shame)&lt;br /&gt;Run across my Name "its’ a shame" (such a shame)&lt;br /&gt;Number me in haste (such a shame)&lt;br /&gt;This eagerness to change...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;....such a shame &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;tekst za  amuza.pl&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-8176995357878796549?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/8176995357878796549/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=8176995357878796549&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/8176995357878796549'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/8176995357878796549'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/03/wstyd.html' title='Wstyd'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3705174682744981424.post-3368727043703858786</id><published>2009-03-19T17:24:00.003+01:00</published><updated>2009-03-19T17:37:45.942+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='optymizm'/><title type='text'>Motto</title><content type='html'>Skopiowane z sama nie wiem już skąd. Lata temu. Cały czas dążę do tego by mieć takie podejście do życia jak Michał z tego opowiadania. Nieważne czy to fikcja czy też Michał istnieje naprawdę.&lt;br /&gt;Czasem wydaje mi się, że moje optymistyczne podejście jest nieograniczone, ale zaraz coś/ktoś sprowadza mnie na ziemię. Czasem zbyt brutalnie. Jednak nadal się staram wierzyć, że wszystko może się udać&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Michał był zawsze w dobrym humorze i zawsze miał coś &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;pozytywnego do powiedzenia. W pracy był naturalnym motywatorem. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jeśli jakiś Pracownik miał zły dzień, &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Michał zawsze radził mu, jak znaleźć pozytywną stronę &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;tej sytuacji. Obserwowałem jego zachowanie z dużym zaciekawieniem. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pewnego dnia podszedłem więc do Michała i spytałem go: "Nie rozumiem  cię. Nie &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;można być tak pozytywną osobą przez cały czas. Jak ty to robisz?".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Michał odpowiedział: "Każdego ranka, gdy się budzę, mówię sobie -"Michał, masz &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;dzisiaj dwie możliwości - możesz mieć dobry humor albo możesz mieć zły  humor". &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;I wtedy wybieram dobry humor. Za każdym razem, gdy wydarza się coś  niedobrego, &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;mogę wybrać albo bycie ofiarą, albo wyciągnąć z tego jakąś lekcję dla  siebie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;I wybieram wyciągnięcie lekcji. Za każdym razem, gdy przychodzi ktoś do mnie &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ponarzekać, mogę wybrać zgodzenie się z nim albo pokazanie mu pozytywnej &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;strony życia. I wtedy wybieram pokazanie mu tej pozytywnej strony. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Zaraz, to nie jest takie proste!" - zaprotestowałem. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Ależ tak, to właśnie takie jest" - odpowiedział Michał. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Życie polega na wyborach. Każda sytuacja jest wyborem. Ty sam  wybierasz, jak &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;zareagujesz na daną sytuację. Ty wybierasz, jaki wpływ mają ludzie na twoje samopoczucie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;To ty wybierasz bycie w dobrym albo złym humorze. Mówiąc krótko - to twój wybór, jak wygląda twoje życie". &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zapamiętałem, co powiedział mi wtedy Michał. Krótko potem opuściłem firmę, w &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;której wtedy pracowałem i otworzyłem swoją własną. Straciliśmy kontakt ze &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;sobą, ale często przypominałem sobie Michała, gdy dokonywałem wyborów w moim &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;życiu, zamiast tylko reagować na zmiany sytuacji. Kilka lat później &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;dowiedziałem się, że Michał miał poważny wypadek. Spadł z rusztowania z &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;wysokości prawie 20 metrów. Po 18-godzinnej operacji i wielu tygodniach &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;rehabilitacji Michał został zwolniony ze szpitala z wszczepionymi w plecy &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;metalowymi prętami. Spotkałem się z nim około 6 miesięcy po wypadku.  Zapytałem &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Go wtedy, o czym myślał w chwili wypadku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Pierwsze, co mi przyszło do  głowy, to moja córka, która niedługo miała się urodzić" - odpowiedział Michał. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Później, gdy już leżałem na ziemi, pomyślałem sobie, że mam dwie  możliwości: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;mogę wybrać - żyć albo umrzeć. Wybrałem życie". &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Nie byłeś przerażony? Nie straciłeś przytomności?" - spytałem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Michał kontynuował:"Moi znajomi byli wspaniali. Mówili mi, że wszystko będzie  dobrze. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Aż do momentu, kiedy zawieźli mnie do szpitala i zobaczyłem twarze lekarzy i &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;pielęgniarek - wtedy naprawdę się przeraziłem. W ich oczach wyczytałem -  "ten &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;facet już nie żyje". Wiedziałem, że muszę coś zrobić". &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"I co zrobiłeś?" - spytałem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Była tam taka duża, tęga pielęgniarka wykrzykująca różne pytania do mnie" - opowiadał dalej Michał. "Spytała, czy jestem na coś uczulony. "Tak" - odpowiedziałem Lekarze i pielęgniarki &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;przestali pracować, czekając na moją odpowiedź. Wziąłem głęboki oddech i &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;krzyknąłem: "Jestem uczulony na grawitację". Oni zaśmiali się, a ja &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;powiedziałem - "Wybieram życie. Operujcie mnie jak żywego, a nie jak &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;martwego". Michał przeżył dzięki umiejętnościom lekarzy, ale również dzięki &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;swojej niesamowitej postawie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nauczyłem się od niego, że codziennie możemy żyć pełnym życiem. To nasz  wybór. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Postawa jest wszystkim. &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3705174682744981424-3368727043703858786?l=kulturprogramm.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/feeds/3368727043703858786/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3705174682744981424&amp;postID=3368727043703858786&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/3368727043703858786'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3705174682744981424/posts/default/3368727043703858786'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kulturprogramm.blogspot.com/2009/03/motto.html' title='Motto'/><author><name>maljeu</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05947479514898531633</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_tFAJSXD6o6Y/ScJNHZa4nVI/AAAAAAAAAAM/6Yge3xCoHOk/S220/IMG_2029.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
